Przypadkowe odkrycie w kosmosie. Teleskop wypatrzył kometę

Europejski teleskop kosmiczny Euclid przypadkowo odkrył nieznaną wcześniej kometę, przemierzającą przestrzeń kosmiczną setki milionów kilometrów od Ziemi. Obiekt został zauważony dzięki specjalnemu oprogramowaniu analizującemu zdjęcia wykonane podczas obserwacji odległych obszarów wszechświata. Odkrycie zaskoczyło astronomów.

Nowa kometa odkryta przypadkiemNowa kometa odkryta przypadkiem
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons, X
Danuta Pałęga

Teleskop Euclid został wystrzelony w 2023 r. przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Jego głównym zadaniem jest badanie ciemnej materii i ciemnej energii oraz mapowanie odległych obszarów wszechświata. Okazuje się jednak, że podczas realizacji tego ambitnego projektu urządzenie może również dostarczać zaskakujących odkryć dotyczących Układu Słonecznego.

Nową kometę dostrzeżono w odległości ponad 807,7 mln mil od Ziemi, czyli około 1,3 mld kilometrów. Nie została ona automatycznie rozpoznana przez teleskop. Jak podaje "Popular Science", na jej obecność zwrócił uwagę Mikko Pöntinen, astronom z Uniwersytetu Helsińskiego w Finlandii, który opracował oprogramowanie do wykrywania poruszających się obiektów.

– Byłem podekscytowany, widząc, jak moje oprogramowanie oznacza "smugę" rozmazaną na kilku obrazach – powiedział naukowiec. Jak wyjaśnił, dalsza analiza ujawniła rozmytą otoczkę wokół obiektu. To wskazywało, że może być aktywną kometą uwalniającą pył i gaz.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna potwierdziła odkrycie

Pöntinen przekazał wyniki obserwacji do Centrum Planet Małych (MPC), działającego przy Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Informacja trafiła następnie do badaczy na całym świecie.

8 października 2026 r. MPC potwierdziło odkrycie obiektu, któremu nadano oznaczenie C/2026 S1 (Euclid). Kometa była widoczna na zdjęciach wykonanych w ciągu kilku dni w pięciu różnych polach obserwacyjnych, w obrębie obszaru znanego jako Euclid Deep Field North.

Analiza wykazała również, że jej trajektoria nie leży w tej samej płaszczyźnie co orbity planet. Obiekt porusza się po mocno nachylonej orbicie, przecinającej obszar Układu Słonecznego.

"Szczęśliwy zbieg okoliczności"

Odkrycie jest szczególnie interesujące ze względu na główny cel misji Euclid. Sześcioletni program obserwacyjny zaplanowano tak, aby ograniczyć obserwacje obszarów nieba, na których występują komety i asteroidy. Dlatego wykrycie nowego obiektu było nieoczekiwanym rezultatem pracy teleskopu.

– Oczekuje się, że Euclid odkryje bardzo niewiele komet, więc był to szczęśliwy zbieg okoliczności – podkreślił Bruno Altieri, naukowiec zajmujący się archiwum misji.

Wybrane dla Ciebie