Ogromne koszty leczenia. Takie rachunki dostają Polacy po wakacjach

Jak podaje "Fakt" część Polaków wraca z wakacji nie tylko ze zdjęciami, ale też z rachunkami za leczenie sięgającymi dziesiątek tysięcy złotych. Eksperci ostrzegają, że EKUZ nie obejmuje m.in. transportu medycznego do Polski.

Tyle kosztują rachunki za pomoc medyczną za granicąTyle kosztują rachunki za pomoc medyczną za granicą
Źródło zdjęć: © Getty Images | Donato Fasano, Franco Origlia
Rafał Strzelec

Najdroższe przypadki opisane w raporcie Compensy i Global Assistance Polska dotyczą m.in. USA, gdzie leczenie zapalenia płuc i hospitalizacja polskiego turysty miały kosztować ok. 200 tys. dolarów. Wysokie kwoty pojawiają się też wtedy, gdy problem zaczyna się od pozornie drobnej dolegliwości.

Kosztowny okazał się również wyjazd do Egiptu. Turysta zranił nogę o rafę koralową, a niewielkie skaleczenie doprowadziło do ciężkiego zakażenia bakteryjnego i martwicy tkanek. Jak podano, koszty leczenia przekroczyły 17 tys. euro.

Transport medyczny często jest droższy niż leczenie

Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w Compensie, wskazuje, że przełomowy moment to zwykle hospitalizacja lub konieczność przewiezienia chorego do kraju. - Większość historii zaczyna się bardzo niewinnie - infekcją, bólem brzucha, urazem czy nagłym pogorszeniem samopoczucia. Problem pojawia się wtedy, gdy konieczna okazuje się hospitalizacja albo transport medyczny do kraju. Wtedy koszty rosną błyskawicznie - mówi.

Z danych przytoczonych w materiale wynika, że wysokie rachunki generuje także sam powrót do Polski. Jeden z przykładów dotyczy Tunezji, gdzie bóle głowy, nudności i wymioty okazały się objawami udaru niedokrwiennego mózgu, a transport na noszach wymagał zakupu specjalnych biletów. Koszt samych biletów przekroczył 67 tys. zł.

Jeszcze więcej miała kosztować akcja w Egipcie po urazie kręgosłupa. Sprowadzenie pacjenta do Polski samolotem medycznym Air Ambulance wyceniono na ok. 43 tys. euro, a leczenie na miejscu przekroczyło kolejne 30 tys. euro.

Izabela Kozicka, kierownik zespołu Travel w Global Assistance Polska, podkreśla w rozmowie z "Faktem", że problem dotyczy przede wszystkim logistyki i bezpieczeństwa powrotu. - Największe koszty bardzo często generuje nie samo leczenie, ale organizacja transportu medycznego i zapewnienie pacjentowi bezpiecznego powrotu do kraju - zaznacza. Eksperci przypominają też, że EKUZ nie pokrywa m.in. transportu medycznego do Polski ani wielu prywatnych usług w kurortach. Dlatego przed wyjazdem warto zainteresować się i rozważyć zakup ubezpieczenia turystycznego.

Wybrane dla Ciebie