Ostatnia wiadomość 20-latki. Chwilę później doszło do katastrofy w USA

20-letnia Nathalia Gadelha Filgueiras była drugim pilotem Learjeta, który rozbił się na Florydzie. Krótko przed katastrofą wysłała wiadomość do chłopaka. Potem już tylko wołała o pomoc.

Wiadomo, co Nathalia napisała krótko przed katastrofą.Wiadomo, co Nathalia napisała krótko przed katastrofą.
Źródło zdjęć: © Threads, X | BNO News
Mateusz Domański

"Mam turbulencje, mam oblodzenie" – tak, według ojczyma Nathalii Gadelhy Filgueiras, brzmiała jej ostatnia wiadomość do chłopaka, który również jest pilotem. Około 10 minut później Learjet spadł na ziemię w hrabstwie Palm Beach na Florydzie.

Wysłała SMS-a do swojego chłopaka chyba o godz. 12:40, a do katastrofy doszło o 12:50 – powiedział "New York Post" Thiago Corteleti.

Z relacji rodziny wynika, że 20-latka pozostawała w kontakcie z bliskimi niemal do ostatnich chwil lotu.

Samolot leciał w niedzielę, 1 listopada, z Austin w Teksasie na Bahamy. Rozbił się w pobliżu zabudowań mieszkalnych na Florydzie. Zginęło siedmioro pasażerów i dwoje członków załogi. Wśród ofiar byli przedsiębiorca Adam Robinson, jego żona Helen Sharp, ich dwoje małych dzieci, niania oraz dwoje przyjaciół rodziny. Przyczyna katastrofy nie została jeszcze ustalona.

W nagraniu rozmów radiowych z końcowych chwil lotu słychać dramatyczne głosy załogi. Według "New York Post" jeden z pilotów odmawiał "Ojcze nasz", a Nathalia wołała o pomoc.

Wyjaśniają przebieg katastrofy

Śledczy wyjaśniają przebieg katastrofy, w tym rolę poszczególnych członków załogi. Sama wiadomość o turbulencjach i oblodzeniu nie przesądza o przyczynie upadku samolotu.

Nathalia zdobyła licencję pilota prywatnego w wieku 17 lat, jeszcze jako uczennica szkoły średniej. Nie miała wtedy prawa jazdy. – Ludzie mówią: "Nie umiesz prowadzić samochodu", a ja odpowiadam: "Tak, ale umiem latać" – żartowała w wywiadzie udzielonym lokalnej telewizji w 2023 r. Według rodziny miała już za sobą około 1300 godzin lotu.

W styczniu skończyłaby 21 lat. Jej matka Camila powiedziała "New York Post", że córka od dziewięciu miesięcy pracowała jako pilotka komercyjna.

Chciałam, żeby spełniała swoje marzenie, ale wiedziałam, że to właśnie ono może mi ją odebrać – wyznała.
Wybrane dla Ciebie