Skodą jechali dwaj Polacy. Niemcy zajrzeli do środka i się wydało

Niemiecka policja zatrzymała do kontroli Skodę, którą podróżowało dwóch Polaków. W bagażniku znaleziono sprzęt do spuszczania paliwa, kominiarki i odcięty katalizator. Kierowca nie miał uprawnień do prowadzenia auta.

Odkrycie Niemców w bagażniku Polaków (zdjęcie poglądowe).Odkrycie Niemców w bagażniku Polaków (zdjęcie poglądowe).
Źródło zdjęć: © AI • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Domański

Do kontroli doszło w miniony weekend na wyjeździe z miejscowości Löcknitz, niedaleko granicy z Polską. Samochodem na polskich tablicach jechali 40-letni kierowca i 25-letni pasażer. Obaj powiedzieli funkcjonariuszom, że wybierają się do Hamburga - donosi niemiecka policja w oficjalnym komunikacie.

Niemcy ujawniają, co wieźli Polacy

Podczas sprawdzania auta policjanci znaleźli w bagażniku wąż i pompę służące do spuszczania paliwa, puste kanistry, kominiarki, rękawiczki, różne klucze oraz podnośnik. Był tam również odcięty katalizator i dwie polskie tablice rejestracyjne przypisane do innego samochodu.

Według niemieckiej policji część tych przedmiotów mogła posłużyć do kolejnych kradzieży, a część może pochodzić z przestępstwa. Na tym etapie są to podejrzenia śledczych.

Kontrola dokumentów przyniosła kolejne ustalenia. 40-latek nie okazał prawa jazdy, a sprawdzenie w systemie wykazało, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. Z kolei 25-letni pasażer figurował w policyjnej bazie w związku ze sprawą kradzieży popełnionej przez grupę. Funkcjonariusze mieli ustalić miejsce jego pobytu i doręczyć mu wydany wcześniej nakaz karny.

Policjanci zabezpieczyli znalezione przedmioty, a Skodę pozostawili w bezpiecznym miejscu. Obu mężczyzn przewieziono do jednostki policji federalnej w Pasewalku.

Sporządzono zawiadomienia dotyczące podejrzenia kradzieży popełnionej przez grupę oraz prowadzenia samochodu bez uprawnień.

Wybrane dla Ciebie