Do pożaru doszło 10 lipca w świątyni należącej do Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w Kaysville w stanie Utah w USA. Niedoszła panna młoda wraz z narzeczonym i członkami rodziny przygotowywała budynek do uroczystości zaplanowanej na następny dzień. Gdy grupa kończyła pracę i zamierzała opuścić kościół, uruchomił się alarm przeciwpożarowy.
Bliscy przyszłych małżonków zareagowali i ugasili płomienie przed przyjazdem straży pożarnej. Użyli do tego gaśnicy oraz wody z wazonów kwiatowych. Ogień rozpoczął się pod krzesłem w jednej z sal budynku. Znaleziono tam przedmioty, które według policji mogły posłużyć do wzniecenia pożaru. Straty oszacowano na około 108 tys. dolarów.
Była z narzeczonym w sklepie. Ukradła zapalniczki
Według ustaleń policji, na które powołała się stacja KUTV, kilka godzin wcześniej Lenita Joy Moreno razem z narzeczonym odwiedziła sklep Ace Hardware z dekoracjami ślubnymi. Na tamtejszym monitoringu zarejestrowano, jak kobieta ukradła kilka zapalniczek. Partner znajdował się w tym czasie w innej części marketu.
Podczas przesłuchania kobieta przyznała, że dopuściła się kradzieży, ale odmówiła wskazania przedmiotów, które padły jej łupem. Śledczy po analizie nagrań uznali jednak, że chodziło o zapalniczki, które mogły mieć związek z późniejszym pożarem. Podejrzewają, że podpalenie mogło być związane z próbą uniknięcia ślubu, choć sam motyw nie został oficjalnie potwierdzony.
Lenita Joy Moreno wznieciła pożar w budynku kościoła, gdy wewnątrz przebywało jeszcze pięć innych osób" – stwierdzono w dokumencie sądowym.
Oskarżona została aresztowana i usłyszała zarzuty m.in. kwalifikowanego podpalenia, kradzieży sklepowej oraz przekazania nieprawdziwych informacji funkcjonariuszowi. Trafiła do aresztu hrabstwa Davis, gdzie przebywa bez możliwości wyjścia za kaucją.