Pierwsza była ręka, potem ciało. Odkrycie przy denacie z Ciechanowa

W Ciechanowie znaleziono ciało mężczyzny. Najpierw przechodnie znaleźli fragment jego ręki, potem "zeszkieletowane" zwłoki. - Do śmierci mężczyzny doszło najprawdopodobniej kilka miesięcy temu - mówi o2.pl prok. Bartosz Maliszewski. Nie wiadomo, jak zmarł mężczyzna. Przy denacie znaleziono telefon i notatnik.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Policja | Policja
Rafał Strzelec

W sobotę (1 sierpnia) około godz. 19.00 na ul. Płockiej w Ciechanowie znaleziono fragment ręki. W niedzielę służby prowadziły szeroko zakrojone poszukiwania z wykorzystaniem psów tropiących, które doprowadziły do odnalezienia ciała. Prokurator Bartosz Maliszewski w rozmowie z o2.pl ujawnia, jakie są najnowsze informacje w sprawie śmierci denata.

- Na ten moment nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci. Nie ustalono również jego tożsamości, bowiem nie posiadał przy sobie dokumentów. Możemy jednak powiedzieć, że są to zwłoki płci męskiej - mówi o2.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Maliszewski ujawnia, że przy "zeszkieletowanych" zwłokach znaleziono telefon i notatnik. Mogą one pomóc w rozpoznaniu tożsamości zmarłego.

- Wszystko wskazuje na to, że do zgonu doszło kilka miesięcy wcześniej. Przy zwłokach znaleziono ubranie charakterystyczne dla okresu jesienno-zimowego. Ciało nie posiadało mechanicznych uszkodzeń. Jeśli chodzi o dłoń - wszystko wskazuje na działanie zwierząt - mówi o2.pl prok. Maliszewski.

Śledztwo jest prowadzone w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Konieczne będzie przeprowadzenie badań genetycznych, by potwierdzić tożsamość zmarłego.

Wybrane dla Ciebie