Pisz. Dziecko rzuciło się na ratunek żeglarzom. Zginęło w rzece

Tragedia rozegrała się we wtorek po południu na rzece Pisa w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie). Żaglówka zahaczyła o linię wysokiego napięcia, w wyniku czego dwie osoby wypadły za burtę. Na pomoc ruszył 14-latek, który był przypadkowym świadkiem incydentu. Niestety chłopiec utonął.

Do tragedii doszło w Piszu. Do tragedii doszło w Piszu.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Nastolatek najprawdopodobniej został porażony prądem. Spotkało to też dwóch członków załogi, którzy trafili do szpitala w ciężkim stanie.

W miejscu, gdzie doszło do tragedii, linie wysokiego napięcia były oznakowane, wisiały też na nich kule. Załoga żaglówki pokonała już dwie z nich i zahaczyła o trzecią, ostatnią.

Porażeni prądem żeglarze wypadli za burtę. Na pomoc ruszył 14-latek, który najprawdopodobniej wracał akurat z rodziną z plaży — podaje PAP.

Ciało chłopca odnaleźli strażacy. Medycy, którzy zdążyli już dotrzeć na miejsce wypadku, od razu stwierdzili jego zgon. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.

Wypadki podczas wypoczynku nad morzem. Bałtyk jednym z najniebezpieczniejszych mórz na świecie

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie