Brutalny gwałt w Toruniu. "Pan Frytka" stanął przed sądem
Przed Sądem Okręgowym w Toruniu ruszył proces Piotra S., znanego jako "Pan Frytka". Mężczyzna oskarżony jest o pozbawienie wolności kobiety i gwałt, którego dopuścić miał się z 33-letnim Piotrem G. Za gwałt grupowy mężczyznom grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Piotr S. znany jest jako "Pan Frytka". Mężczyzna sprzedawał pieczone ziemniaki na toruńskiej starówce bez zgody służb miejskich, a dodatkowo nie odprowadzał podatku od zysków. S. działał pod przykrywką fundacji. Jego sprawę opisywaliśmy na łamach o2.pl.
Funkcjonariuszom policji i służbom miejskim udało się zakończyć działalność "Pana Frytki". To był jednak dopiero początek jego kłopotów. Z ustaleń toruńskiej prokuratury wynika, że mężczyzna i jego 33-letni kompan Piotr G. mieli dopuścić się brutalnego, grupowego i wielokrotnego gwałtu na kobiecie, którą przetrzymywali wbrew jej woli w mieszkaniu przy ul. Legionów w Toruniu.
Jak wskazują toruńskie "Nowości", do wielokrotnego gwałtu miało dojść w nocy z 26 na 27 października 2025 roku między godz. 22:15 i 6:54 rano. W toku postępowania wyszło na jaw, że S. to recydywista, który był już wcześniej skazany za gwałt.
To nie wszystkie przestępstwa, za które może odpowiedzieć "Pan Frytka". Piotr S. i Piotr G. mieli pozbawić wolności również innego mężczyznę, którego pobili.
Proces mężczyzn ruszył przed Sądem Okręgowym w Toruniu w piątek (15 maja). Domniemanym sprawcom brutalnego gwałtu zbiorowego grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Obydwaj mężczyźni przebywają w areszcie. Proces toczy się w trybie niejawnym ze względu na ochronę wizerunku pokrzywdzonej kobiety.