Płoty rosną jak na drożdżach. Mazury mają problem

Grodzenie jezior na Warmii i Mazurach staje się coraz większym problemem. Właściciele działek nad wodą często ograniczają dostęp do linii brzegowej, co jest niezgodne z prawem. - Problem jest dla nas zauważalny - mówi Maciej Ostrowski z Wód Polskich w reportażu TVN "Uwagi!".

.Płoty rosną jak na drożdżach. Mazury mają problem
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay | TVN Uwaga
Jakub Artych

Mazury, znane z malowniczych jezior, stają się miejscem konfliktów związanych z nielegalnym grodzeniem brzegów. Właściciele działek nad wodą coraz częściej stawiają płoty, które uniemożliwiają dostęp do jezior osobom postronnym.

Prawo Wodne jasno określa, że ogrodzenia nie mogą znajdować się bliżej niż 1,5 metra od brzegu, jednak wielu właścicieli ignoruje te przepisy. Działki z dostępem do jeziora i prywatną plażą kuszą wielu nabywców. Niestety, właściciele często grodzą swoje tereny aż do samej wody, co jest niezgodne z przepisami.

Wody Polskie przeprowadziły prawie 80 kontroli w rejonie Warmii i Mazur, nakazując rozbiórkę płotów w prawie połowie przypadków. Maciej Ostrowski z Wód Polskich przyznaje w "Uwadze!", że problem jest zauważalny, ale kary są zbyt niskie, by odstraszyć właścicieli działek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak podróżują Polacy? Nie tylko wyjazdy w lipcu i sierpniu

Pracownicy Wód Polskich mogą nałożyć taką grzywnę w wysokości 7,5 tys. zł. Może jest to zbyt niska kwota, skoro proceder ciągle trwa - przyznaje.

Jak dodaje Ostrowski, potrzebne jest zintensyfikowanie kontroli, zwiększenie kar, ale też łatwość ich nakładania.

Ale nie tylko płoty są problemem. Kamil Turowski z fundacji "Aqua" zauważa, że nawet jeśli na danej działce ich nie ma, to bywa, że nasadzenia roślin uniemożliwiają swobodne przejście.

Osoba, która chciałaby skorzystać ze swojego prawa i przejść wzdłuż linii brzegowej ma fizycznie utrudnioną taką możliwość, bo ktoś na chciał na wyłączność korzystać z działki i z fragmentu linii brzegowej - tłumaczy Turowski dla programu TVN "Uwaga!".

Burmistrz Mikołajek, Piotr Jakubowski, potwierdza, że sytuacja nad jeziorem Tałty jest trudna.

Obecnie nie ma możliwości spaceru wzdłuż jeziora, fizycznie nie da się tego zrobić, bo do linii wody stoją płoty, wszystko jest pogrodzone - mówi.

Jak dodaje, mieszkańcy Mazur nie grodzą linii brzegowej, robią to głównie letnicy.

Płoty na Mazurach rosną jak na drożdżach

Okazuje się, że zjawisko utrudnia też pracę służbom, co przyznaje Szymon Borycki z Państwowej Straży Rybackiej w Olsztynie.

Dla nas jest to utrudnienie, ponieważ nie możemy przejść wzdłuż linii. Musimy angażować łódź, a wiadomo, że jak płyniemy łodzią to nas z daleka widać. W skrajnych przypadkach, jak jest kłusownictwo, ktoś próbuje zbiec to trzeba pokonywać płoty - mówi.

- Dwa dni temu nagle zaczęło padać, przyszła burza, panowały bardzo trudne warunki. Pan na jeziorze Nidzkim zrobił nam awanturę, zaczął nas nagrywać, krzyczeć, że nie wolno nam cumować, bo jest to jego własność - opowiada "Uwadze!" z kolei jedna z turystek spotkanych w Mikołajkach.

Petycja w sprawie zaostrzenia przepisów trafiła do Sejmu, ale utknęła na poziomie ministerialnym.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na drodze. W akcji kierowca BMW
Awantura na drodze. W akcji kierowca BMW
Kiedy siać cukinię? Trzymaj się tej zasady
Kiedy siać cukinię? Trzymaj się tej zasady
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Energetyczny alarm w Egipcie. Jest ważna decyzja
Energetyczny alarm w Egipcie. Jest ważna decyzja
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Chiny reagują na działania Izraela. "Absolutnie nie do przyjęcia"
Chiny reagują na działania Izraela. "Absolutnie nie do przyjęcia"
Senat USA zdecydował ws. Trumpa. Ma wolną rękę
Senat USA zdecydował ws. Trumpa. Ma wolną rękę
Chodzili po domach i oferowali koce. Domokrążcom grozi do 5 lat więzienia
Chodzili po domach i oferowali koce. Domokrążcom grozi do 5 lat więzienia