Podstępna choroba. Leśnicy pokazali zdjęcia
- Grzybobranie czas zacząć, tudzież zaplanować, ale zdecydowanie nie o takie grzybobranie nam chodzi - podkreślają leśnicy z Nadleśnictwa Dębica w facebookowym wpisie. Podczas przeglądu upraw sosnowych natrafili na drzewka zaatakowane przez podstępną chorobę grzybową.
Wiosną lasy budzą się do życia, a grzybiarze wyruszają na łowy. O tej porze roku w lasach pojawiają się m.in. smardze i czarki szkarłatne. Leśnicy chętnie publikują w mediach społecznościowych zdjęcia dorodnych grzybów. Tym razem pokazali jednak inne "okazy".
Grzybobranie czas zacząć, tudzież zaplanować, ale zdecydowanie nie o takie grzybobranie nam chodzi - czytamy we wpisie Nadleśnictwa Dębica w mediach społecznościowych.
Leśnicy, podczas dokonywania przeglądu upraw sosnowych, zauważyli drzewka z "objawami charakterystycznymi dla opieńkowej zgnilizny korzeni".
Groźna choroba grzybowa
Grzybiarzom opieńki kojarzą się przede wszystkim z późnojesiennym grzybobraniem, jednakże leśnicy zazwyczaj mają nieco inne skojarzenia.
Opieńkowa zgnilizna korzeni zwana również Armillariozą, to podstępna choroba roślin, wywoływana przez grzyby z rodzaju Armillaria, potocznie nazywane opieńkami. Grzyb atakuje korzenie i nasadę pnia, powodując ich stopniowe gnicie. Choroba osłabia roślinę i może prowadzić do jej obumarcia.
Można dostrzec żółknięcie i opadanie liści/igieł, zahamowanie wzrostu, zamieranie gałęzi i pojawienie się charakterystycznych nalotów.
W naszych warunkach klimatycznych Armillarioza atakuje wszystkie gatunki drzew leśnych, preferując świerka, sosnę, jodłę i brzozę. Oczywiście w pełni zdrowe drzewa wykazują większą odporność dzięki różnym naturalnym mechanizmom obronnym. Wszelkie zaburzenia takie jak susze, uszkodzenia pni drzew, czy też uszkodzenia ze strony owadów, sprawiają, że rośliny stają się łatwym łupem tego groźnego grzyba - wyjaśnił Zespół Ochrony Lasu w Łodzi.
Zwalczanie opieńkowej zgnilizny korzeni jest trudne, a w przypadku zaawansowanej infekcji konieczne może być usunięcie chorej rośliny.