Trudno tutaj mówić o zaskoczeniu. Majówka tradycyjnie przyciągnęła tłumy turystów w Tatry, tym bardziej, że sobota, 2 maja, ma być słonecznym, ciepłym dniem - termometry na Podhalu wskażą ok. 20 st. C (warto jednak przypomnieć, że wysoko w górach nadal panują zimowe warunki).
Od rana na drodze do Morskiego Oka tworzą się korki.
Od Wierchu Porońca do Łysej Polany ruch dosłownie zamarł - informuje "Tygodnik Podhalański".
Jak słyszymy podczas transmisji prowadzonej na żywo, "jest też wielka kolejka do wejścia na szlak na Rusinową Polanę".
Znalezienie miejsca parkingowego stanowi nie lada wyzwanie. Stopniowo zapełnia się parking na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie.
Choć pogoda w Tatrach zapowiada się słoneczna - zarówno w sobotę, jak i w niedzielę, TPN przypomina, że w wyższych partiach nadal panują trudne warunki turystyczne. Podczas wyprawy podstawą są buty trekkingowe z przyczepną podeszwą.
Powyżej górnej granicy lasu nadal panują zimowe warunki! Zalegający śnieg jest twardy i zmrożony, a w wielu miejscach oblodzony. Poruszanie się w takim terenie wymaga bardzo dużego doświadczenia w posługiwaniu się sprzętem zimowym (raki, czekan, kask) i umiejętności oceny zagrożeń. Poślizgnięcie się w stromym terenie na śniegu bądź lodzie grozi bardzo niebezpiecznym w skutkach upadkiem - czytamy w komunikacie wydanym przed rozpoczęciem majówki.
Obecnie obowiązuje 1. stopień zagrożenia lawinowego.