Pojawił się w polskim lesie. Złapała go fotopułapka

W lasach Nadleśnictwa Giżycko pojawił się ryś. Informację potwierdziły zdjęcia z fotopułapek, które zarejestrowały jednego z największych i najrzadszych dzikich kotów Europy. Obecność rysia na Mazurach wpisuje się w proces odbudowy populacji tego gatunku w północno-wschodniej Polsce.

.Pojawił się w polskim lesie. Złapała go fotopułapka
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Ryś euroazjatycki to największy dziki kot występujący w Polsce. Charakteryzuje się krótkim ogonem zakończonym czarną kitą, pędzelkami na uszach oraz masywną sylwetką. Prowadzi samotniczy i skryty tryb życia, dlatego jego obserwacja w naturze należy do rzadkości.

W Polsce populacja rysia koncentruje się głównie w Karpatach oraz w północno-wschodniej części kraju, obejmującej Mazury i Podlasie. Szacuje się, że w regionie Mazur żyje około trzydziestu osobników, a populacja ta utrzymuje się dzięki naturalnym migracjom oraz działaniom ochronnym.

Jednym z elementów odbudowy populacji rysia w północno-wschodniej Polsce jest działalność Ośrodka Rehabilitacji Rysi w Nadleśnictwie Spychowo.

Schabowy większy od talerza i krem sułtański na deser. Rachunek mówi wszystko

To tam trafiają młode lub osłabione osobniki, które po okresie rekonwalescencji przygotowywane są do życia na wolności. Proces ten wymaga ograniczonego kontaktu z człowiekiem, nauki samodzielnego polowania oraz stopniowego adaptowania do naturalnych warunków.

Powrót rysi do mazurskich lasów jest możliwy także dzięki odpowiednim warunkom środowiskowym. Rozległe kompleksy leśne, stosunkowo niskie zagęszczenie zabudowy oraz obecność naturalnej bazy pokarmowej, takiej jak sarny i jelenie, sprzyjają bytowaniu drapieżnika.

Ochrona rysia to modelowy przykład współpracy. My, jako leśnicy, zapewniamy bezpieczny dom i infrastrukturę, a nasi partnerzy społeczni (NGOs) oraz naukowcy wspierają nas w badaniach i monitoringu. Razem dbamy o to, by te "pędzelkowate" uszy na stałe wpisały się w krajobraz mazurskiej przyrody - podkreśla nadleśnictwo Giżycko na Facebooku.

Ryś a człowiek - czy jest się czego obawiać?

Ryś jest drapieżnikiem unikającym kontaktu z człowiekiem. Ataki na ludzi należą do skrajnych wyjątków i w praktyce nie występują. Zwierzę poluje głównie na sarny, młode jelenie oraz drobniejsze ssaki.

Jednym z największych zagrożeń dla rysia pozostają kolizje drogowe oraz fragmentacja siedlisk. Szczególnie niebezpieczne są drogi przecinające kompleksy leśne. Ryś często korzysta ze stref ekotonowych, czyli pogranicza lasu i pól, gdzie łatwiej o zdobycz, ale jednocześnie rośnie ryzyko kontaktu z infrastrukturą drogową.

Wybrane dla Ciebie
20-latek pędził BMW. Na liczniku miał 210 km/h
20-latek pędził BMW. Na liczniku miał 210 km/h
Jak zrobić kompot z rabarbaru i truskawek? Babciny przepis
Jak zrobić kompot z rabarbaru i truskawek? Babciny przepis
Jędrzej zniknął w górach. To ostatni ślad 28-latka. Nowe ustalenia
Jędrzej zniknął w górach. To ostatni ślad 28-latka. Nowe ustalenia
Trudna krzyżówka z wiedzy ogólnej. Sprawdź, czy zdobędziesz komplet punktów
Trudna krzyżówka z wiedzy ogólnej. Sprawdź, czy zdobędziesz komplet punktów
Była 6:47. Pojawił się na plaży w Mielnie
Była 6:47. Pojawił się na plaży w Mielnie
Porzuciła psa nad jeziorem. Zwierzę było zamknięte w plecaku
Porzuciła psa nad jeziorem. Zwierzę było zamknięte w plecaku
Nostalgiczna krzyżówka ze starych gier wideo. Pamiętasz je jeszcze?
Nostalgiczna krzyżówka ze starych gier wideo. Pamiętasz je jeszcze?
"Nie krzyczała". Śmiertelny atak niedźwiedzia. Wstrząsające kulisy
"Nie krzyczała". Śmiertelny atak niedźwiedzia. Wstrząsające kulisy
36-letnią Kamilę zabił mąż. Syn założył zbiórkę. Chce zadbać o braci
36-letnią Kamilę zabił mąż. Syn założył zbiórkę. Chce zadbać o braci
Trzy psy rasy american bully rzuciły się na 26-latkę. Właściciel z wyrokiem
Trzy psy rasy american bully rzuciły się na 26-latkę. Właściciel z wyrokiem
Polska prawie na czarno. Synoptycy ogłaszają. Padła data
Polska prawie na czarno. Synoptycy ogłaszają. Padła data
Chorwat nagrany na S1. Cała Polska zobaczy. Ręce opadają
Chorwat nagrany na S1. Cała Polska zobaczy. Ręce opadają