Dramat w lesie pod Grotnikami. Tylko spójrz
Ranna uszatka błotna znaleziona w śniegu na terenie Nadleśnictwa Grotniki przeszła pilną operację i rehabilitację. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy z weterynarzami ptak ma szansę wrócić do naturalnego środowiska. To historia, która pokazuje, jak wygląda ratowanie dzikich zwierząt w praktyce.
Podczas zimowego spaceru po lesie zauważono ptaka leżącego na plecach na śniegu. Zwierzę wyglądało na ranne i potrzebowało pomocy. Na terenie Nadleśnictwo Grotniki, jednej z jednostek Lasy Państwowe, podjęto działania, aby mu pomóc.
Na śniegu leżała uszatka błotna – gatunek sowy związany z terenami otwartymi, łąkami i podmokłymi obszarami. W przeciwieństwie do bardziej znanej uszatki zwyczajnej, uszatka błotna rzadziej wybiera zwarte kompleksy leśne.
Jej obecność w takim miejscu mogła być efektem poszukiwania pożywienia lub ucieczki przed drapieżnikiem. Niestety ptak miał złamane skrzydło i bez pomocy człowieka nie miał szans na przeżycie.
Turyści muszą pamiętać. Jeden znak może uratować
Złamane skrzydło u ptaka drapieżnego oznacza w praktyce wyrok. Sowy polują w locie, wykorzystując precyzję ataku i doskonały słuch. Brak możliwości latania to brak dostępu do pokarmu i ochrona przed zagrożeniami. W warunkach zimowych, przy niskich temperaturach i ograniczonej bazie pokarmowej, czas działa na niekorzyść zwierzęcia.
Rozpoczęło się gorączkowe szukanie pomocy. Kontakt od telefonu do telefonu, ustalanie, kto może przyjąć dzikiego ptaka wymagającego natychmiastowej interwencji chirurgicznej.
Ostatecznie, dzięki wsparciu Gmina Łęczyca, udało się nawiązać współpracę z lecznicą PerfectVet. Diagnoza była jednoznaczna – złamanie skrzydła wymagające szycia i stabilizacji.
Leśnicy uratowali zwierzę. Tak wygląda leczenie
Leczenie dzikich ptaków to proces skomplikowany i wymagający doświadczenia. Kości ptaków są lekkie i delikatne, a jednocześnie muszą wytrzymać ogromne przeciążenia podczas lotu. Operacja to dopiero początek drogi. Kluczowa jest rehabilitacja, odbudowa siły mięśni i stopniowe przywracanie sprawności skrzydła. Każdy etap musi przebiegać bez komplikacji, by możliwy był powrót do natury.
Mamy nadzieję, że "nasza" Uszatka błotna - tak, tak, błotna! - szybko wróci do zdrowia i znów będzie tam, gdzie jej miejsce - podkreśla Nadleśnictwo Grotniki.
Jeśli rehabilitacja zakończy się sukcesem, uszatka wróci tam, gdzie jej miejsce – na otwarte tereny, łąki i bagna, gdzie nocą będzie znów patrolować swoje łowiska.