Gigantyczne poruszenie na Facebooku wywołał wpis opublikowany przez Nadgoplańskie WOPR Kruszwica. "Takie zachowanie może zakończyć się tragedią!" - napisali ratownicy, prezentując bulwersującą migawkę. Internauci wręcz się zagotowali i ostro skrytykowali postawę rodziców.
Na zdjęciu widzimy dorosłych płynących rowerem wodnym. Przywiązano do niego dmuchany kajak z małymi dziewczynkami na pokładzie, które nawet nie miały kapoków.
Dmuchany basen - tak nazywają ten pojazd ratownicy - nie jest sprzętem przeznaczonym do holowania po wodzie. W każdej chwili może się przewrócić, nabrać wody lub odczepić, a dzieci mogą znaleźć się w wodzie bez możliwości samodzielnego wydostania się - podkreślili przedstawiciele WOPR.
Ustaliliśmy, że incydent miał miejsce w sobotę (27 czerwca) około godz. 17:30. Skandaliczne sceny rozegrały się na jeziorze Gopło w okolicach Połajewa (woj. kujawsko-pomorskie).
Tak zareagowali ratownicy
Skontaktowaliśmy się z Maciejem Banachowskim, prezesem WOPR Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Na początku ratownicy nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Małe dziewczynki znajdowały się w dmuchanym basenie holowanym za rowerem wodnym, całkowicie bez odpowiednich zabezpieczeń. Ratownicy natychmiast nakazali powrót do brzegu i stanowczo wytłumaczyli opiekunom, że takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne i może doprowadzić do tragedii - zrelacjonował.
Post opublikowany przez WOPR-owców odbił się szerokim echem. Banachowski wierzy w to, że nagłośnienie tego typu incydentów wywoła refleksję.
Mamy nadzieję, że ta interwencja skutecznie wybiła z głowy podobne, bezmyślne pomysły na przyszłość - spostrzegł.
WOPR przypomina, że bezpieczeństwo nad wodą zaczyna się od odpowiedzialności. Dlatego warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
- dzieci zawsze powinny mieć założone kamizelki ratunkowe;
- nie holujmy dmuchanych zabawek ani basenów za rowerkami wodnymi czy łodziami;
- bezpieczeństwo dzieci zależy od odpowiedzialnych decyzji dorosłych.