Ścigał piratów drogowych. Wpadł pijany. Oto kim jest prok. Dominik M. 

Zatrzymany w Białych Błotach zastępca prokuratora rejonowego Bydgoszcz-Południe Dominik M. to znana postać. W swojej karierze prowadził śledztwo m.in. w sprawie kierowcy Porsche, który w Bydgoszczy śmiertelnie potrącił 70-latka. Teraz to jemu grożą 3 lata więzienia. Przyjrzeliśmy się bliżej jego sylwetce.

Prokurator Dominik M. zatrzymanyProkurator Dominik M. zatrzymany
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Prok. Dominik M. 6 września został zatrzymany przez policję w Białych Błotach pod Bydgoszczą. Zastępca prokuratora rejonowego jechał motocyklem pod wpływem alkoholu. "Fakt" informował, że mężczyzna wracał ze zlotu fanów jednośladów. Podjechał do miejscowego sklepu, gdzie kupił kolejny trunek i zaczął go pić. Skonsternowany pracownik zauważył, że chce odjechać motocyklem. Wezwał policję.

Funkcjonariusze nie mogli przebadać mężczyzny alkomatem. M. odmówił badania. Został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew. Wynik? 1,1 promila alkoholu we krwi. Tendencja spadająca. Późniejsze badania wykazały kolejno 0,97 i 0,88 promila. Ostatecznie Dominikowi M. uchylono immunitet i usłyszał on zarzut jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi mu za to 3 lata pozbawienia wolności. Jego sprawę prowadzi Prokuratura Krajowa.


WIDEO
Pijany kierowca próbował przekupić policjantów


Motocykl, którym poruszał się M. to Kawasaki Versys 650 ML R.PR. z 2023 roku. Z opublikowanych oświadczeń majątkowych wynika, że prokurator ma go od niedawna. Zaangażował się jednak w środowisko lokalnych fanów jednośladów.

Zostało mu niewiele do emerytury. Szukał pasji dla siebie. Nigdy nie stronił od towarzystwa. Czy lubił wypić? Moim zdaniem, jak każdy. Ja nie zauważyłem problemów. Na pewno nie w pracy - mówi nam osoba ze środowiska prokuratora. Zastrzega anonimowość.

Mężczyzna dotychczas nie sprawiał problemów dyscyplinarnych. Jego współpracownicy twierdzą, że cechował się profesjonalizmem. Dostawał głośne sprawy. W 2026 roku wyjaśniał śmierć 4-latka, który wypadł z bloku na bydgoskim Szwederowie. W 2025 roku pracował nad głośną sprawą pirata drogowego, który gnając w Porsche ponad 170 km/h potrącił śmiertelnie 70-latka. Mężczyzna zmarł.

Zresztą - jak słyszymy - M. miał być "wielkim przeciwnikiem piratów drogowych".

Prok. M. był też członkiem stowarzyszenia prokuratorów \"Lex Super Omnia\". W 2020 i 2021 r. udzielał się publicznie. Był przeciwnikiem zmian w prokuraturze, które wprowadzał ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W 2022 r. podpisał list (łącznie podpisało go 124 prokuratorów) w obronie dwóch sędziów, którzy zostali karnie przeniesieni do innego wydziału przez wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Przemysława Radzika.

Bardzo doświadczony. Ceniony w środowisku. Raczej bym się nie spodziewał, że może dopuścić się takiego czynu - ujawnia w rozmowie z o2.pl jeden z bydgoskich dziennikarzy.

Dominik M. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Prokuratura podaje, że udzielił kompleksowych wyjaśnień.

Wybrane dla Ciebie