Czarnogóra od lat konkuruje o polskich turystów z sąsiednią Chorwacją, kusząc nie tylko pięknymi widokami, ale też bardziej przystępnymi cenami. Mimo to na forach internetowych regularnie pojawiają się ostrzeżenia, że wakacje nad Adriatykiem stają się luksusem.
Do tych opinii postanowił odnieść się pan Stefan, publikując post na popularnej grupie facebookowej "Czarnogóra dla Polaków - poradniki informacje oferty forum dyskusyjne". Turysta stołował się w nadmorskiej miejscowości Bar na południu kraju.
Z cyklu 'paragon grozy'. Miejscowość Bar - obiad dla dwojga, czyli Ćevapi dla żony a dla mnie szaszłyk wieprzowy. Do tego dwa piwa oraz pyszna sałatka szopska. Całość 23 euro. Wróciliśmy obżarci na maksa. Ktoś tu pisał, że obiad min. 30 euro na osobę – napisał zadowolony turysta.
WIDEOWydaliśmy 253 zł na drożdżówki. Czy to już przesada?
Na dołączonych przez urlopowicza zdjęciach paragonów fiskalnych widać dokładny spis zamówionych potraw wraz z cenami. Po przeliczeniu euro na złotówki (przy kursie ok. 4,32 zł) koszty prezentują się następująco:
- Svinjski ražnjići (szaszłyk wieprzowy, porcja 350g) – 8,50 euro (ok. 36,70 PLN)
- Ćevapi (bałkańskie danie z grillowanego mięsa mielonego, 150g) – 5,50 euro (ok. 23,80 PLN)
- Šopska salata (tradycyjna sałatka szopska z serem, 250g) – 3,50 euro (ok. 15,10 PLN)
- Točeno pivo (0,5l) – 3,00 euro (ok. 13,00 PLN)
- Točeno pivo (0,33l) – 2,50 euro (ok. 10,80 PLN)
Łączny koszt pełnego posiłku z napojami dla dwóch osób zamknął się w kwocie równej 23,00 euro, czyli niespełna 100 złotych.
Pod postem pana Stefana błyskawicznie wywiązała się gorąca dyskusja. Wielu komentujących zgadza się z autorem i podkreśla, że Czarnogóra pod kątem gastronomii wciąż wypada rewelacyjnie na tle innych europejskich kierunków, a zwłaszcza Polski.
"Nad polskim morzem byłoby 3x więcej, więc dobra niska cena", "Jedzenie akurat jest tam tanie. Czy to w restauracjach czy wypieki w lokalnych piekarniach", "To są normalne ceny i powinny być takie w Polsce i w Chorwacji itd." - czytamy w komentarzach.
Część urlopowiczów tonuje jednak optymizm, przypominając, że ostateczny rachunek zależy od wybranej miejscowości oraz odległości od największych atrakcji turystycznych: "Tak samo jak nad polskim morzem i w każdym innym turystycznie miejscu – są miejsca droższe i tańsze. Czynniki zwiększające cenę są dość powszechnie znane", "Jesteśmy w Becici. Obiad na osobę od 10 (najtańsza pizza) do 25 (owoce morza) euro. Piwo 4-5 euro, lampka wina około 6 euro".