Policjantka zniknęła. Tragiczny finał poszukiwań. Anglia w szoku
W rejonie Bradford (Anglia) zaginęła 52-letnia Jane – była policjantka, która około trzech tygodni temu wyszła z domu i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Od tego momentu rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania, obejmujące teren w okolicy mostu Apperley na rzece Aire. Finał okazał się tragiczny.
Najważniejsze informacje
- Policjanci natrafili na ciało podczas akcji poszukiwawczej w Bradford.
- Zidentyfikowano rzeczy należące do Jane przy rzece Aire.
- Rodzina kobiety została objęta wsparciem służb.
Akcja poszukiwawcza w Apperley Bridge
Jane ostatni raz widziano 24 lutego w rodzinnym domu. Od tej chwili policja, służby ratunkowe i mieszkańcy dzielnicy nie ustawali w wysiłkach, aby ją odnaleźć. Jak podaje "Fakt", przeszukiwano brzegi rzeki, a także teren w rejonie, gdzie kobieta często spacerowała ze swoimi psami.
Przełom nastąpił w niedzielę 15 marca, gdy nurkowie przeczesujący dno rzeki natrafili na ciało kobiety. Formalna identyfikacja nie została jeszcze zakończona, lecz wszystkie poszlaki wskazują, że jest to właśnie Jane. Na miejscu znaleziono rzeczy należące do zaginionej.
Smutny widok na grobie Stanisława Sojki. Wciąż nie ma pomnika
Policja dziękuje za wsparcie
Jak poinformował inspektor Andy Queen z wydziału kryminalnego w Bradford, działania służb trwały nieprzerwanie przez kilka tygodni. "Przez ostatnie tygodnie prowadziliśmy intensywne działania, aby odnaleźć 52-latkę. Niestety funkcjonariusze znaleźli ciało, które najprawdopodobniej należy do niej" – przekazał w oficjalnym komunikacie.
Jak informuje "Fakt", rodzina została objęta pomocą specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy. Policja wyraziła również wdzięczność wszystkim osobom, które udostępniały apele o pomoc w odnalezieniu kobiety w internecie.
Kariera Jane i tragiczne zakończenie poszukiwań
Jane przed laty pracowała jako policjantka, a po odejściu ze służby zajęła się pracą groomerki dla psów. Była aktywną mieszkanką dzielnicy Apperley Bridge i można ją było często spotkać podczas spacerów z czworonogami. To właśnie w tych rejonach rozpoczęto intensywne poszukiwania, które – mimo zaangażowania wielu osób – zakończyły się tragicznie.