Polski youtuber zatrzymany w Iraku. Mówi, jak zachowywała się policja
Irackie służby zatrzymały pięciu Polaków. Wśród nich był podróżnik i youtuber - Dawid Fazowski. Początkowo pojawiły się informacje, że zatrzymani są podejrzani o szpiegostwo na rzecz Izraela. Fazowski odniósł się do tych doniesień w rozmowie z "Faktem" i opowiedział, jak zachowywała się iracka policja.
W mediach pojawiły się informacje, że Iracka Służba Bezpieczeństwa Narodowego aresztowała pięciu Polaków. Z pierwszych doniesień wynikało, że zatrzymani są podejrzani o szpiegostwo na rzecz Izraela, ale władze w Bagdadzie szybko zdementowały te informacje. Do sprawy odniósł się też szef MSZ Radosław Sikorski, który poinformował, że Polacy zostali już zwolnieni.
Jednym z zatrzymanych Polaków był Dawid "Faza" Fazowski - 35-letni podróżnik, autor książek podróżniczych i twórca internetowy znany z kanału "Przez Świat na Fazie". Często podróżuje do egzotycznych - czasem również niebezpiecznych - miejsc. Ostatnio podróżował po Iraku.
W rozmowie z "Faktem" Fazowski rozwiał wątpliwości i wyjaśnił, dlaczego doszło do kontroli.
To było normalne rutynowe zatrzymanie, zabrali nas na komisariat ze względu na bezpieczeństwo i po prostu sprawdzili dokumenty, zapytali, co tu robimy i odwieźli nas do hotelu, iracka policja była i jest dla nas bardzo miła i pomocna! - wyjaśnił Fazowski.
- Nie rozumiem tego, co się dzieje i już wiem, jak internet potrafi przekazywać bzdury - podkreślił.
"Nic mi nie jest. (...) Zostałem zatrzymany, pogadali ze mną i mnie odwieźli" – napisał youtuber w sobotę rano w mediach społecznościowych, uspokajając internautów.
Oświadczenie MSW w Iraku
Kilka godzin wcześniej oficjalne dementi wydało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Iraku. W komunikacie potwierdzono, że w Bagdadzie zatrzymano grupę Polaków, którzy pojawili się w pobliżu placu Tahrir.
Podkreślono jednak, że doniesienia o rzekomej siatce szpiegowskiej są nieprawdziwe, a polskich obywateli zatrzymano jedynie do kontroli, by zweryfikować ich tożsamość. Zaznaczono też, że wszyscy wjechali do kraju legalnie, przez oficjalne punkty graniczne.
"Po sprawdzeniu ich dokumentów, procedur wjazdowych oraz pobytu w Iraku, ministerstwo potwierdziło, że wszystkie formalności zostały dopełnione prawidłowo, a ich pobyt w kraju jest w pełni uzasadniony" - podkreślono w komunikacie.
W sobotę 7 marca głos w tej sprawie zabrał szef MSZ Radosław Sikorski, który przekazał na platformie X, że Polacy zostali już zwolnieni.