"Pomóc mu mogą tylko pieniądze". Oto, co czeka Sebastiana M.
– M. nie miał problemów. Sam to utracił. Rzeczywiście. Osadzeni mogą wyłudzać od niego pieniądze, a on będzie chciał sobie kupić pozycję – mówi dr Paweł Moczydłowski w rozmowie z o2.pl. Znany kryminolog uważa, że Sebastian M. trafi początkowo do celi przejściowej, a później będzie musiał przyzwyczaić się do życia ze współosadzonymi.
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, o2.pl | Marcin Lewicki