Potworna tragedia w USA. Samochód wjechał w izbę przyjęć

Nie żyje kierowca samochodu, który wjechał we wtorek (13 lutego) w izbę przyjęć w szpitalu w Austin w Teksasie. Rannych jest co najmniej 5 osób. Policja ustala, co było przyczyną tej tragedii.

A tow truck removes the car that crashed in to the emergency room at St. David's North Austin Medical Center in Austin, Texas, USA, 13 February 2024. According to a statement from the medical center's chief medical officer, one person has died and at least five others on scene were injured when a vehicle collided with the emergency room department at St. David's North Austin Medical Center. EPA/Adam Davis Dostawca: PAP/EPA.Potworna tragedia w USA. Samochód wjechał w izbę przyjęć
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/Adam Davis

Do makabrycznie wyglądającego wypadku doszło w szpitalu w Austin w stolic Teksasu. Z nieznanych dotąd przyczyn kierowca wjechał swoim rozpędzonym samochodem w izbę przyjęć.

Kierowca został szybko wyciągnięty z wraku. Niestety mimo natychmiastowej pomocy nie udało się go uratować. Rannych zostało pięć osób. To pacjenci, którzy przebywali w tym czasie na izbie przyjęć szpitala w St. David’s North Austin Medical Center.

Na początku myślałem, że to eksplozja. W tym samym momencie usłyszałem krzyki i zobaczyłem dym wydobywający się z wejścia na ostry dyżur - powiedział świadek zdarzenia Stephen Hughes w telewizji CNN.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ekspert o słowach Trumpa. "Nie ulegajmy iluzorycznej euforii"

Dwoje z rannych to dzieci, jedno z nich jest w stanie krytycznym. Pozostałe osiem osób przebywających na ostrym dyżurze w momencie wypadku, zostały przetransportowane do innych szpitali w Austin.

Na platformie X możemy zobaczyć materiał wideo z miejsca zdarzenia. Chwilę po uderzeniu samochodu izba przyjęć wyglądała makabrycznie.

Służby cały czas ustalają okoliczności zdarzenia. W poście w mediach społecznościowym potwierdza to Departamentu Policji w Austin.

Na podstawie wstępnych informacji i szczegółów zebranych w tym czasie, incydent ten nie wydaje się być celowym działaniem. Funkcjonariusze APD nadal pomagają naszym partnerom, a dochodzenie jest w toku – czytamy w poście miejscowej policji.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie