Poważne uchybienia w domach dziecka na Podkarpaciu. NIK ujawnia

W wielu domach dziecka na Podkarpaciu wciąż zawodzi system. Brakuje terapii, rzetelnych diagnoz, wsparcia psychologicznego. Ponadto nie zawsze sprawdza się, czy personalia osób pracujących z dziećmi nie znajdują się w rejestrach karnych — wskazuje PAP, powołując się na wnioski NIK.

Kontrole NIK w domach dziecka — zdjęcie ilustracyjneKontrole NIK w domach dziecka — zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Przemek Klos
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • NIK skontrolowała 18 domów dziecka na Podkarpaciu i jedno starostwo, wskazując liczne uchybienia.
  • W 13 placówkach stwierdzono istotne nieprawidłowości, m.in. brak terapii i niepełne diagnozy psychofizyczne.
  • W siedmiu jednostkach nie sprawdzono personelu w rejestrach karnych i sprawców przestępstw seksualnych.

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli objęła 18 placówek pieczy instytucjonalnej w woj. podkarpackim i jedno starostwo, które nadzoruje dom dziecka. Jak podaje PAP, Izba sprawdzała realizację zaleceń po ogólnopolskiej kontroli z 2021 r. oraz zgodność działania z przepisami wprowadzającymi m.in. limity miejsc i progi wiekowe. Według danych GUS na koniec 2023 r. w regionie działało 47 placówek, w których przebywało 691 wychowanków.

NIK zaznacza, że placówki co do zasady zapewniały warunki do życia, nauki i zabawy oraz spełniały wymogi lokalowe wynikające z rozporządzenia z 22 grudnia 2011 r. Izba podkreśla też kwalifikacje pracowników i dostęp do szkoleń ograniczających ryzyko wypalenia. Jednocześnie w 13 z 18 skontrolowanych domów dziecka odnotowano istotne uchybienia, w tym braki w diagnozach psychofizycznych i planach pomocy, a także niewystarczające działania terapeutyczne.

Głównym problemem okazała się niespójność dokumentacji i niedostosowanie wsparcia do potrzeb dzieci. NIK przypomina, że placówki nie powinny skupiać się jedynie na zaspokajaniu podstawowych potrzeb, ale zapewniać zindywidualizowaną pomoc. Wcześniejsze wnioski z 2021 r. wskazywały m.in. na przekraczanie limitów miejsc i przyjmowanie dzieci poniżej wymaganego wieku, a także braki kadrowe i umieszczanie dzieci z niepełnosprawnościami w placówkach nieprzygotowanych do ich wsparcia.

Weryfikacja personelu i limity miejsc

Kontrola wykazała, że w siedmiu jednostkach nie zweryfikowano pracowników w Krajowym Rejestrze Karnym lub Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. To poważny obowiązek, który ma chronić wychowanków i budować zaufanie do systemu pieczy. NIK odnotowała również naruszenia limitu 14 wychowanków: w dwóch placówkach przebywało ich więcej, bez wymaganej zgody wojewody podkarpackiego. W czterech jednostkach doszło do ograniczenia lub braku kontaktu z psychologiem.

NIK przypomina o kluczowych terminach i standardach. „Termin dostosowania domów dziecka do wymogu, ustalającego jako maksymalną liczbę 14 dzieci przebywających w placówce, upłynął z dniem 31 grudnia 2020 r. Jednostki samorządu terytorialnego prowadzące domy dziecka miały więc osiem lat na takie ich przekształcenie, aby spełniały wymagane standardy” - czytamy w materiale NIK przekazanym przez PAP.

Co zmieniło się po kontroli

NIK informuje, że w trzech placówkach usunięto nieprawidłowości jeszcze w trakcie czynności kontrolnych. Wobec pozostałych dziesięciu jednostek sformułowano łącznie 53 wnioski pokontrolne. Wnioski dotyczą głównie uzupełnienia diagnoz, objęcia dzieci terapiami, prawidłowego sporządzania planów pomocy oraz terminowej weryfikacji personelu w odpowiednich rejestrach.

Izba podkreśla, że obecne przepisy co do zasady pozwalają umieszczać w placówkach socjalizacyjnych, interwencyjnych lub specjalistyczno-terapeutycznych tylko dzieci powyżej dziesiątego roku życia. Wnioski NIK mają przyspieszyć dostosowanie praktyk do prawa i zaleceń, tak aby wsparcie było adekwatne do zdiagnozowanych potrzeb i realnie wspierało rozwój wychowanków.

Wybrane dla Ciebie
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro