Powiedziała to na premierze. Tak żona nazwała Donalda Trumpa
W Waszyngtonie odbyła się premiera filmu dokumentalnego o Melanii Trump. W czasie swojej przemowy mówiła m.in. o "historycznym momencie". Prezydenta Donalda Trumpa nazwała "amerykańskim reżyserem".
29 stycznia odbyła się premiera filmu dokumentalnego o Melanii Trump. Opowiada on o 20 dniach poprzedzających inaugurację Donalda Trumpa w 2025 roku.
55-letnia Pierwsza Dama nazwała premierowy pokaz "niesamowitym momentem historycznym". Podczas sześciominutowej przemowy wyjaśniała, że jest to przemyślany akt autorstwa, zapraszający widza do śledzenia wydarzeń i emocji.
Melania zwróciła się wtedy do męża słowami: "Amerykański reżyser Donald Trump". Podziękowała mu za "zapewnienie rodzinie życia pełnego przeżyć, jakie tylko można sobie wyobrazić" - podaje "The Daily Beast".
Oficjalna gala odbyła się w czwartek 29 stycznia, w Trump-Kennedy Center w Waszyngtonie. Na premierze zabrakło m.in. Ivanki Trump i Jareda Kushnera oraz Erica Trumpa z żoną Larą. Pojawił się natomiast Donald Trump Jr.
Amazon MGM Studios zapłaciło za prawa do dokumentu zawrotne 40 milionów dolarów, a kolejne 35 milionów przeznaczono na marketing. To rekordowa suma jak na film dokumentalny.
Film spotkał się z chłodnym przyjęciem na platformie Letterboxd, gdzie oceniono go mało przychylnie. Szacuje się, że weekend otwarcia "Melania" ma zarobić 5 mln dolarów w 1500 kinach w USA i Kanadzie. Premiera przyciągnęła wielu celebrytów (m.in. Nicki Minaj) i polityków.