Rośnie napięcie w Cieśninie Tajwańskiej. Chiny zapowiadają odwet

Pekin zapowiada środki odwetowe po uruchomieniu przez Tajwan strony dla obywateli Chin przekazujących dane wywiadowcze. Jak podaje PAP, władze ChRL uznały ten serwis za działanie podnoszące napięcie w Cieśninie Tajwańskiej.

Chen Binhua Chen Binhua
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | 2026 VCG
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Pekin zapowiedział "środki odwetowe" po uruchomieniu przez Tajwan internetowej platformy dla obywateli Chin.
  • Chińskie władze ostrzegły, że osoby przekazujące informacje tajwańskim służbom mogą ponieść konsekwencje prawne.
  • Tajwańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przedstawia serwis jako bezpieczny kanał dla mieszkańców Chin niezadowolonych z kontroli politycznej i inwigilacji.

Spór dotyczy platformy uruchomionej przez tajwańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w ostatnią niedzielę. Jak podkreśla PAP, serwis ma służyć obywatelom Chin kontynentalnych, którzy chcą przekazywać informacje tajwańskim służbom. W Chinach kontynentalnych strona jest oficjalnie blokowana, ale dostęp do niej nadal jest możliwy przez sieci VPN.

W środę podczas regularnego briefingu rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu Chen Binhua oskarżył władze Demokratycznej Partii Postępowej o działania wywiadowcze i sabotażowe.

Tajwan się zbroi. Takie słowa po spotkaniu Trumpa z Xi Jinpingiem

W pełni obnaża to ich proniepodległościowe stanowisko, upór, konfrontacyjne nastawienie i odmowę zmiany kursu. Stanowczo to potępiamy i zdecydowanie podejmiemy środki odwetowe - oświadczył rzecznik.

Ostrzeżenie dla obywateli Chin

Chen Binhua ostrzegł też obywateli ChRL przed korzystaniem z tej platformy. Przypomniał o obowiązku ochrony państwa i zapowiedział reakcję odpowiednich instytucji.

Wobec osób, które przekazują informacje tajwańskim agencjom wywiadowczym w sposób stanowiący przestępstwo, odpowiednie departamenty wyciągną konsekwencje prawne - zaznaczył, nie podając dalszych szczegółów.

Po co Tajwan uruchomił nowy serwis?

Tajwańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przedstawia platformę jako bezpieczny kanał kontaktu dla rosnącej grupy obywateli Chin. Według tej instytucji są to osoby niezadowolone z rygorystycznej kontroli politycznej oraz inwigilacji. W praktyce nowy serwis stał się kolejnym punktem spornym między Pekinem a Tajpej.

ChRL uznaje demokratycznie rządzony Tajwan za część własnego terytorium. Pekin oficjalnie mówi o pokojowym zjednoczeniu, ale jednocześnie nie wyklucza użycia siły zbrojnej, by przejąć kontrolę nad wyspą. W tym kontekście nawet internetowa platforma wywiadowcza szybko przekłada się na kolejny spór polityczny i bezpieczeństwa w regionie.

Wybrane dla Ciebie