Kilka osób zginęło w pożarze, który wybuchł w środę rano w 10-piętrowym budynku mieszkalnym przy ul. August Vermeylenlaan w Antwerpii - poinformował Reuters, powołując się na informacje belgijskiej policji. Według portalu nieuwsblad.be, zginęło co najmniej sześć osób, niestety tragiczny bilans może wzrosnąć.
Pożar w Antwerpii
Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w dzielnicy Linkeroever około godz. 10. Ogień pojawił się na ósmym piętrze. Jak zaznacza PAP, służby określiły go jako bardzo intensywny.
W budynku mieszka ponad 200 osób — wszystkich ewakuowano, a część została objęta opieką medyczną. Policja przekazała, że kilka osób odniosło obrażenia.
Zabarykadowaliśmy się w mieszkaniu i czekaliśmy na balkonie. Straż pożarna przyjechała nas stamtąd ratować jakieś 10 minut później, z drabiną - relacjonował jeden z mieszkańców, cyt. przez BBC.
Ze względu na silne zadymienie władze apelowały do mieszkańców okolicznych budynków o zamknięcie okien i drzwi oraz, w razie potrzeby, wyłączenie wentylacji.
Na miejscu działania prowadzą liczne zastępy straży pożarnej z kilku jednostek. Jak podkreśla PAP, przyczyny powstania pożaru nie zostały dotąd ustalone. Z kolei portal nieuwsblad.be poinformował, że pożar prawdopodobnie wybuchł "z powodu awarii technicznej".