Premier Norwegii: stabilna Arktyka to także interes Polski
Rosja jeszcze nie stanowi bezpośredniego zagrożenia w Arktyce, ale po wojnie w Ukrainie jej wojska tam wrócą; dzięki Norwegii Polska uniezależniła się od rosyjskiego gazu, dlatego bezpieczeństwo i stabilność Arktyki leżą w interesie Warszawy — ocenił Jonas Gahr Stoere, cytowany przez PAP.
Najważniejsze informacje
- Premier Norwegii ostrzegł w Tromsoe, że po zakończeniu wojny Rosja wróci militarnie do Arktyki.
- Stoere podkreślił, że Polska i kraje bałtyckie mają kluczowe kompetencje w analizie rosyjskiej armii.
- Norweskie dostawy gazu pomogły Polsce uniezależnić się od Rosji, co łączy bezpieczeństwo energetyczne z arktycznym.
Norweski premier Jonas Gahr Stoere podczas konferencji Arctic Frontiers w Tromsoe ocenił, że chociaż dziś Rosja nie stanowi obecnie bezpośredniego zagrożenia w Arktyce, to po zakończeniu wojny w Ukrainie jej wojska wrócą na Północ. Jak relacjonuje PAP, Stoere wskazał na konieczność wcześniejszych przygotowań i zacieśniania współpracy sojuszniczej, zarówno w wymiarze militarnym, jak i gospodarczym.
Kluczowy wniosek premiera Norwegii dotyczy roli Polski oraz państw bałtyckich. Według Stoerego to właśnie te kraje dysponują dziś najbardziej aktualną wiedzą o zdolnościach i organizacji rosyjskiego wojska. Dla władz Oslo te możliwości krajów partnerskich nabrały kluczowego znaczenia, zwłaszcza po decyzji Kremla z 2024 r. o odtworzeniu Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, co wpływa na układ sił na północy Europy.
Stoere podkreślił, że odpowiedź musi być wspólna i planowana w ramach NATO. Wskazał na znaczenie wymiany informacji wywiadowczych oraz bliskość współpracy sojuszniczej bez precedensu.
Przygotujemy się na powrót Rosjan dzięki współpracy w ramach NATO, wspólnemu planowaniu i wymianie informacji wywiadowczych. Ta współpraca jest dziś bliższa niż kiedykolwiek wcześniej - podkreślił.
Bezpieczeństwo energetyczne łączy się z Arktyką
Premier przypomniał również, że stabilność Arktyki wpływa na bezpieczeństwo krajów formalnie niearktycznych, w tym Polski. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Norwegia stała się kluczowym dostawcą gazu do Europy, odpowiadając za ok. jedną trzecią dostaw do Unii Europejskiej oraz zaspokajając blisko 40 proc. popytu Wielkiej Brytanii. To tło energetyczne związał z polskim bezpieczeństwem. W tym kontekście Stoere wskazał, że norweskie dostawy były decydujące dla uniezależnienia Polski od gazu z Rosji.
Bezpieczeństwo militarne, gospodarcze i energetyczne są dziś ze sobą nierozerwalnie związane. To norweskie dostawy gazu odegrały kluczową rolę w uniezależnieniu się Polski od gazu z Rosji, dlatego stabilność na północy Norwegii i w Arktyce ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Europy, w tym Polski - podsumował szef norweskiego rządu.
Źródło: PAP