Ukraiński dron na wyspie Lefkada. Znaleźli go rybacy
Na wyspie Lefkada, położonej na Morzu Jońskim, znaleziono ukraińskiego drona. Odkrycia dokonali greccy rybacy. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób bezzałogowiec dotarł do Grecji. Sprawę badają lokalne władze. Pojawiły się doniesienia, że dron przenosił materiały wybuchowe.
Niecodziennego odkrycia dokonano w czwartkowy wieczór (7 maja), w przybrzeżnej jaskini, w pobliżu przylądka Cape Dukato na Lefkadzie. Jak opisuje PAP, silnik drona miał nadal działać. Rybacy zabezpieczyli bezzałogowca i odholowali go do portu Wasiliki, gdzie przejęła go grecka straż przybrzeżna.
Dron z trzema detonatorami
Agencja Reutera, powołując się na informacje przekazane przez urzędników pragnących zachować anonimowość, podała, że był to ukraiński dron morski typu MAGURA V3, wyposażony w trzy detonatory.
Pojawiły się doniesienia, że dron mógł przenosić materiały wybuchowe, jednak jak dotąd nie zostało to oficjalnie potwierdzone przez władze – zaznacza PAP.
Dron został przewieziony do wojskowych baz, gdzie zostanie poddany szczegółowej analizie. Śledztwo skupia się na ustaleniu, w jaki sposób bezzałogowiec mógł się znaleźć na Lefkadzie.
Śledczy badają, czy dron mógł być powiązany z planowanymi atakami na statki należące do rosyjskiej tzw. "floty cieni". Są to jednostki wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy i omijania zachodnich sankcji gospodarczych.
Źródło Reutera w służbach bezpieczeństwa morskiego podało, że bezzałogowiec mógł być częścią transportu takich dronów. Mógł też zboczyć z kursu po awarii sygnału.