Poznańscy funkcjonariusze do wybryku tego mężczyzny odnieśli się w bardzo oryginalny sposób. "Myśleliśmy, że widzieliśmy już wszystko? Jednak nie! Wczorajsza pogoda raczej nie rozpieszczała - termometry nie rozpalały wyobraźni, a większość z nas marzyła o ciepłej herbacie i kocyku niż szukaniu ochłody…" - czytamy na wstępie.
Nasz operator monitoringu miejskiego przecierał oczy ze zdumienia, gdy na ekranie zobaczył mężczyznę, który postanowił urządzić sobie posezonowe morsowanie w Fontannie Marsa. Co więcej, stylówka tego "morsa" przejdzie chyba do historii Starego Rynku. Otóż amator kąpieli pluskał się w... długich spodniach z motywem Hello Kitty! Różowy kotek kontra rzymski bóg wojny - takiego pojedynku popkulturowego się nie spodziewaliśmy - piszą strażnicy.
Wyjaśniono poza tym, że operator monitoringu podjął decyzję, że "ta sielanka wymaga interwencji" i szybko przekazał informację patrolowi policji.
Mundurowi pojawili się na miejscu i skutecznie ostudzili zapał mężczyzny nakazując wyjście z "wanny" - podkreślono.
"Całkowicie zakazana"
W poważniejszej części wpisu przypomniano, że "kąpiel w fontannach miejskich jest całkowicie zakazana - niezależnie od tego, czy z nieba leje się żar, czy akurat ząb drży z zimna".
Woda w nich krąży w obiegu zamkniętym i służy wyłącznie do ozdoby. Jeśli szukacie ekstremalnych wrażeń i hartowania organizmu, stanowczo NIE polecamy naśladowania fana Hello Kitty. Zamiast tego polecamy legalne, bezpieczne i zorganizowane grupy morsów, a fontanny zostawmy w spokoju - podsumowano.