Mundurowi interweniowali w niedzielę 6 września ok. godz. 19. W Wolsztynie, w rejonie ulic Garbarskiej i Słonecznej, widziano pijanego mężczyznę, który "opiekował się" niemowlęciem. Funkcjonariuszy powiadomiła kobieta, która zauważyła zataczającego się mężczyznę.
Policjanci przeszukali cały teren, jednak nie znaleźli tam nikogo. W tej sytuacji zapadła decyzja, by poszukiwania kontynuować na sąsiedniej posesji – poinformował podkom. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.
Ukrył się w zaroślach
"Gdy przeskoczyli betonowe ogrodzenie, zauważyli ukrytego w zaroślach mężczyznę, który trzymał na rękach dziecko" – dodał Adamczyk. Jak przekazał, już przy pierwszym kontakcie funkcjonariusze nabrali pewności, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,8 promila we krwi.
11-miesięczna dziewczynka była ubrana nieadekwatnie do pogody (tego dnia było wietrznie i deszczowo). Dzieckiem zajęła się policjantka. Mężczyzna – mieszkający w Wolsztynie 38-letni obywatel Ukrainy – trafił do aresztu.
Matka też była pijana
Niestety, szybko wyszło na jaw, że matka również nie może zająć się córką.
W przypadku kobiety alkotest wskazał 0,82 alkoholu w wydychanym powietrzu (1,72 promila w organizmie) – poinformowała wolsztyńska policja.
38-latek, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyźnie grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.