Michał wyruszył w niedzielę 6 września około godz. 7 rano z parkingu na Łysej Polanie. Według informacji przekazanych przez jego bliskich planował długą trasę po słowackiej stronie Tatr. Miał kierować się przez Dolinę Białej Wody w stronę Polskiego Grzebienia, a następnie prawdopodobnie w kierunku Lodowej Przełęczy.
Kontakt z 27-latkiem urwał się około godz. 5.30, gdy wychodził z domu. Przez cały dzień bliscy nie mogli się z nim skontaktować. Gdy wieczorem nie wrócił, poprosili o pomoc służby. Jego samochód odnaleziono na parkingu w rejonie Łysej Polany, a telefon był niedostępny.
W poszukiwania zaangażowano wielu ratowników
Akcja rozpoczęła się krótko po północy 7 września. W działania zaangażowali się ratownicy Horskiej záchrannej služby z kilku regionalnych centrów na Słowacji oraz polski TOPR.
Ratownicy przeszukiwali m.in. Dolinę Jaworową i Dolinę Białej Wody. Wykorzystywano drony, zespoły z psami oraz dane z sieci telefonii komórkowej. Do akcji włączono również śmigłowiec słowackich służb.
Odnaleziono ciało w rejonie Szerokiej Wieży
Poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Zaginionego zlokalizowano w północnej ścianie Szerokiej Wieży. Niestety, 27-latek nie żył. Ciało zostało następnie przetransportowane i przekazane funkcjonariuszom słowackiej policji oraz lekarzowi przeprowadzającemu oględziny.