Nie żyje znana polska drag queen. Marylin Kowalczyk miała 53 lata

Marylin Kowalczyk, legendarna łódzka drag queen (Norbert Hadrysiak), zmarł 6 września w wieku 53 lat. Informację przekazała w mediach społecznościowych Lady Brigitte Drag Queen Polska, a śmierć artysty potwierdził także działacz LGBT Szymon Niemiec, podając szczegóły pogrzebu.

Nie żyje Marylin Kowalczyk, polska drag queenNie żyje Marylin Kowalczyk, polska drag queen
Źródło zdjęć: © Facebook
Maciej Gąsiorowski

Pierwsze informacje o śmierci Marylin "Suger" Kowalczyk (pseudonim zaczerpnięty z roli Marilyn Monroe w "Pół żartem, pół serio") pojawiły się na Facebooku. Lady Brigitte Drag Queen Polska opublikowała pożegnanie, w którym przypomniała, że Marylin przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich scen drag queen i autorką przebojów, w tym utworu "To Marylin...".

Z ogromnym żalem i pękającym sercem przekazuję tę tragiczną informację. Odeszła od nas Marylin Kowalczyk – legendarna łódzka Drag Queen, wieloletnia ikona i artystka polskich scen, a także twórczyni niezapomnianych przebojów, w tym kultowego \"To Marylin...\" (...) Odpoczywaj w pokoju, Królowo. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach\" – napisała Lady Brigitte Drag Queen Polska na grupie GAY Friendly in Poland na Facebooku.

Szymon Niemiec potwierdził śmierć. Podano datę i miejsce pogrzebu

Wiadomość o odejściu Marylin Kowalczyk potwierdził także Szymon Niemiec, znany działacz LGBT. Poinformował również o terminie ostatniego pożegnania.

Marylin Kowalczyk, a właściwie Norbert Hadrysiak, zmarł 6 września w wieku 53 lat. Pogrzeb zaplanowano na 10 września o godz. 12:45 na cmentarzu na Radogoszczu w Łodzi.

Głośna sprawa z 2011 r. i zbiórka na leczenie

O Marylin "Sugar" Kowalczyk było szeroko słychać w 2011 r., gdy została pogryziona przez rottweilera. Pies miał poważnie poranić jej twarz. W tamtym czasie środowisko polskiego dragu zorganizowało zbiórkę na leczenie artystki.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2