Do sieci trafiło wideo z popularnej plaży Lama Monachile we włoskim Polignano a Mare. Turystka zaczęła wspinać się po stromym klifie, chwytając się skał gołymi rękami. Miała na sobie sukienkę, widać też aparat fotograficzny przewieszony przez ramię.
Według włoskiego portalu Sky TG24, turystka podjęła ryzyko, próbując dotrzeć do miejsca, z którego mogłaby zrobić pamiątkowe zdjęcie. Zaskakujące sceny rozegrały się w czwartek, 6 sierpnia, na oczach innych turystów. Niektórzy nagrywali całe zdarzenie, a wideo, które trafiło do mediów społecznościowych, stało się viralem w ciągu kilku godzin.
Dziewczyna krok po kroku wspinała się po skałach z aparatem fotograficznym przewieszonym przez ramię, żeby zrobić zdjęcie. W pewnym momencie zorientowała się jednak, że nie może już bezpiecznie zawrócić - relacjonowało Radio DeeJay, opisując sytuację z Lama Monachile.
Jak donosi "Quotidiano di Puglia", incydent zakończył się bez żadnych konsekwencji dla turystki. Kobieta zdołała dotrzeć w bezpieczne miejsce - bez pomocy ratowników. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób wróciła na plażę. Jedna z teorii głosi, że turystka wpadła do wody, jednakże ta informacja nie została potwierdzona.
Burmistrz nie kryje oburzenia
Burmistrz Polignano a Mare, Vito Carrieri, odniósł się do incydentu, zwracając uwagę na ryzyko związane z tego typu zachowaniem. Podkreślił, że nie po raz pierwszy doszło do podobnego zdarzenia.
Wspinaczka po skałach czy skoki do wody z niedozwolonych miejsc nie są ani żartem, ani atrakcją turystyczną: to niezwykle niebezpieczne zachowanie, które naraża życie osób, które się go podejmują, a także ratowników - zaznaczył Vito Carrieri, cyt. przez Sky TG24.
Polignano a Mare to malownicze miasteczko położone w regionie Apulia. Latem jest oblegane przez turystów. Wspomniana plaża jest niewielka i kamienista, "wciśnięta" pomiędzy dwa wysokie klify.