Przewróciła się w saunie. "Przez trzy dni prosiłam"
Pewna kobieta wybrała się do sauny w Aquaparku w Pile (woj. wielkopolskie). Klientka nieszczęśliwie upadła i się m.in. potłukła. Teraz w rozmowie z Radiem Poznań wysnuwa szereg poważnych zarzutów wobec tamtejszego obiektu. - Przez trzy dni prosiłam - żali się dla wspomnianej rozgłośni.
O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio Poznań. To właśnie do tej rozgłośni zadzwoniła rozżalona kobieta, która ze szczegółami opowiedziała o wypadku, jaki przytrafił jej się w pilskim Aquaparku w saunie. Dane rozmówczyni nie zostały jednak ujawnione.
Piła. Przewróciła się w saunie. "Przez trzy dni prosiłam"
Jak przekazała dla Radio Poznań poszkodowana, incydent zdarzył się w niedzielę 11 stycznia br. Wówczas klientka sauny poślizgnęła się, upadła na posadzkę i dotkliwie się potłukła. Poparzyła sobie także rękę.
Jej zdaniem można było tego uniknąć. Kobieta wskazała, że obiekt posiada sporo niedociągnięć. Podzieliła się swoimi licznymi zarzutami wobec niego.
Aquapark nie ma żadnych ostrzeżeń o tym, że podłoga może być śliska w saunie - ani w regulaminie, ani w instruktażu. Nie ma żadnych mat antypoślizgowych - wyjaśniła dla rozgłośni.
To nie koniec uwag, jakie poszkodowana wysnuła wobec Aquaparku. "Przez trzy dni prosiłam, wysyłałam e-maile o to, żeby w ogóle został stworzony jakiś protokół, jakaś karta wypadku" - stwierdziła oburzona dla Radia Poznań. Dodawała, że chciała uzyskać tylko dane ubezpieczalni pilskiego obiektu oraz numer polisy, gdyż planuje wystąpić o odszkodowanie.
Piła. Aquapark odpiera zarzuty. Pracownicy pomogli poszkodowanej
W sprawie wypowiedział się już Marek Makowski, prezes spółki zarządzającej pilskim Aquaparkiem. W rozmowie z Radiem Poznań zapewnił, iż pracownicy wykonali wszystkie procedury, by pomóc oraz wesprzeć poszkodowaną klientkę.
Tam jest podłoga antypoślizgowa. Zdarzenie zostało przeanalizowane przez naszego inspektora BHP, który potwierdził, że wszystko jest zgodne z regulaminem. Z relacji ratowniczki wynika, że pani w chwili, kiedy zgłaszała zdarzenie, powiedziała, że to się wydarzyło przez jej nieuwagę - wyjaśniał Makowski dla Radio Poznań.
Podał również, iż kobieta "odmówiła stawienia się w Aquaparku", aby wypełnić kartę wypadku. Zapewnił, że jeśli otrzymają dane poszkodowanej, zgłoszą sprawę do swojego ubezpieczyciela.