Przypomnieli, co mówił o TVP 8 lat temu. "Role się odwróciły"

Marcin Horała jest jednym z posłów, którzy próbują powstrzymać koalicję rządzącą przed odwołaniem władz TVP. Uważa on, że to "atak na wolność mediów". Internauci szybko przypomnieli słowa sprzed 8 lat.

Marcin Horala (Government plenipotentiary for the STH) during the press conference on air traffic forecasts for Poland and the new Central Polish Airport (Solidarity Transport Hub) prepared by the IATA, at Chopin Airport in Warsaw, Poland, on 8 February 2022 (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)Internauci wytykają Horale hipokryzję (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Marcin Lewicki

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości blokują budynek TVP przy ul. Woronicza 17 od wczorajszego wieczora (19.12). Jak podają, koalicja rządząca "chce siłą przejąć media publiczne" i "atakuje wolne media w Polsce".

Parlamentarzyści PiS uważają, że KO, Trzecia Droga i Lewica nie mają żadnego prawa do ingerowania we władze TVP. W tym tonie wypowiada się m.in. Marcin Horała. Tymczasem cofnijmy się 8 lat wstecz.

Internauci wypominają Horale hipokryzję

W 2015 roku — zaraz po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość — Marcin Horała miał zupełnie inne zdanie.

Posłowie PO na tej sali demonstrują mentalność klasy panującej. Uważają, że mają władzę nad Polską mimo przegranych wyborów. Nie na tym polega demokracja. Przegraliście wybory, a chcecie utrzymać władzę w służbie publicznej, upolitycznionej telewizji publicznej - mówił z mównicy sejmowej były już wiceminister infrastruktury.

Horała dodał jednocześnie, że "Polska nie należy do oddających władzę".

Polska należy do milionów Polaków, którzy powiedzieli wam "do widzenia". My też powiemy Wam "do widzenia"! Szczególnie w telewizji publicznej. TVP będzie Polaków, a nie wasza - twierdził polityk PiS.

Internauci natychmiast wychwycili to przemówienie i wytknęli posłowi PiS hipokryzję.

Patrzcie, co Wasz polityk mówił 8 lat temu, a teraz nagle role się odwróciły i co? - pytają przewrotnie użytkownicy Twittera.

Przypomnijmy, że kanał TVP Info nie działa po decyzji ministra Bartłomieja Sienkiewicza, który odwołał władze mediów publicznych. Wraz z zarządem i radą nadzorczą Telewizji Polskiej, przedstawiciele resortu kultury odwołali także szefostwo Polskiego Radia oraz PAP.

Zamiast TVP Info na antenie leci sygnał z TVP1. Ta stacja również była przez jakiś czas wyłączona.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"