Córka znalazła ciało matki na warszawskiej Woli. Oto co mówią sąsiedzi
Na warszawskiej Woli doszło do tragicznego odkrycia. W jednym z mieszkań odnaleziono ciało kobiety. Jej partner zabarykadował się w łazience. "Fakt" rozmawiał z sąsiadami Ewy.
Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w bloku na ulicy Jana Olbrachta w Warszawie. Córka Ewy, która przyszła do matki w odwiedziny w mieszkaniu znalazła jej ciało. Kobieta wezwała policję. Na miejscu funkcjonariusze napotkali nietypową sytuację – partner Ewy, Jerzy, zamknął się w łazience.
Jak podaje "Fakt", Jerzy, będąc pod wpływem alkoholu, groził użyciem noża. Na miejsce została wezwana specjalna grupa policjantów z tarczami obronnymi. Gdy próbowali przemówić do mężczyzny, który ukrywał się w łazience, ten usiłował targnąć się na swoje życie. Jednak szybka reakcja policji oraz ratowników zapobiegła tragedii. Jerzy został zatrzymany, a w trakcie aresztowania miał ponad promil alkoholu w organizmie.
Zatrzymany Jerzy trafił najpierw do szpitala, a potem do policyjnej celi. Jak na razie nie jest jasne, czy Ewa padła ofiarą przestępstwa – to ma wyjaśnić sekcja zwłok zarządzona przez prokuraturę. Dopiero analiza wyników sekcji pozwoli ustalić, co było przyczyną jej śmierci.
Grozili Polakowi nożem. Tak skończyli obywatele Szwecji
Sąsiedzi w szoku
Jak relacjonują sąsiedzi, Ewa i Jerzy byli spokojną parą, która nigdy wcześniej nie dawała powodów do obaw.
- Miła i sympatyczna kobieta. Tam u niej zawsze był spokój. Nigdy nie słyszałem żadnych awantur i nie widziałem, żeby interweniowała policja - mówi w rozmowie z "Faktem" jeden z sąsiadów.
Jeszcze kilka dni temu para była widziana razem na spacerze. - Szli kilka dni temu razem i zachowywali się elegancko. Musiało się tam coś stać, bo kompletnie nie rozumiemy, co mogło doprowadzić do takiej tragedii - opowiadają mieszkańcy.
Na miejscu, przez wiele godzin, śledczy prowadzili swoje działania. Jak mówią sąsiedzi, Ewa niedawno przeszła operację biodra i poruszała się o kulach, co czyni tę sytuację jeszcze bardziej niezrozumiałą dla tych, którzy ją znali.
Bliskie osoby oraz sąsiedzi pozostają w szoku, próbując zrozumieć, co mogło doprowadzić do tego tragicznego zdarzenia. Dochodzenie w tej sprawie trwa, a kolejne kroki prokuratury mogą rzucić nowe światło na ten dramat.