Ujawnione informacje na temat przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina wskazują na szerokie powiązania z afrykańskimi krajami. Według akt, Kenia uchodziła za miejsce działalności pedofilskiej, natomiast Tanzania i Senegal były rzekomo wykorzystywane przez siatkę handlu ludźmi.
W Kenii dokumenty wskazują na miasto Malindi nad Oceanem Indyjskim, które zostało opisane jako "przystań dla pedofilów". Portal Kenyans przytoczył fragment korespondencji, w którym jeden z przyjaciół Epsteina prosi go, rzekomo w formie żartu, o "dostarczenie czarnego dziecka, może dwóch, chłopców lub dziewczynek".
Tajemnicze szlaki w Tanzanii i Senegalu
Z kolei w Tanzanii, przede wszystkim na wyspie Mnemba należącej do Archipelagu Zanzibar, chętnie przebywały osoby związane z Epsteinem. Jak wynika z analizy dziennika "Citizen", kraj ten, podobnie jak Senegal, miał być wykorzystywany przez powiązane z Epsteinem siatki przemytnicze do przerzucania młodych kobiet przez granice.
Dodatkowo w dokumentach odnotowano również, że niektóre działające w Afryce organizacje pozarządowe i agencje modelek ułatwiały lub wspierały działania Epsteina w pozyskiwaniu młodych dziewcząt.
Polityczne ambicje Epsteina
Kilka afrykańskich krajów, m.in. Etiopia, Erytrea, Senegal i Somalia, pojawiają się w ujawnionych dokumentach w kontekście politycznych aspiracji Epsteina. W 2018 r. osoba powiązana z nieżyjącym przestępcą seksualnym naciskała w jego imieniu na władze Etiopii i Erytrei, aby zdystansowały się od Chin i ponownie połączyły, tworząc jeden kraj.
W Senegalu Epstein angażował się w uwolnienie skazanego za korupcję Karima Wade'a, prominentnego polityka i syna byłego prezydenta tego kraju Abdoulaye Wade'a. W tej sprawie miał za pośrednictwem zaprzyjaźnionych kancelarii prawnych naciskać na ówczesnego prezydenta Senegalu Macky'ego Salla.
W 2016 r. po trzech latach spędzonych w więzieniu Wade został zwolniony na polecenie Salla. Nie ma jednak dowodów, że nastąpiło to za sprawą Epsteina.
Źródło: PAP