Ptaki mają konkurencję. Skusiły się na resztki w parku. Rozdzwoniły się telefony

Edyta Tomaszewska
.Ptaki mają konkurencję. Skusiły się na resztki w parku. Rozdzwoniły się telefony
Źródło zdjęć: © Facebook, Gdański Zarząd Zieleni

Resztki kanapek, czerstwe pieczywo i okruchy rzucane na parkowe trawniki w intencji dokarmiania ptaków przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego. Zamiast skrzydlatym mieszkańcom parków darmowy posiłek serwowany jest miejskim szczurom. Gdański Zarząd Zieleni przypomina o podstawowych zasadach odpowiedzialnej opieki nad miejską fauną.

Okolice parkowych alejek, brzegów stawów i miejskich zieleńców w Gdańsku stały się w ostatnim czasie miejscem niepokojących spotkań. Spacerowicze coraz częściej zauważają gryzonie żerujące w pobliżu wody i ciągów pieszych. Problem stał się na tyle zauważalny, że zgłoszenia zaczęły masowo spływać do miejskiego systemu Kontakt Gdańsk.

Na opublikowanych przez urzędników zdjęciach wyraźnie widać szczury, które bez cienia strachu posilają się resztkami jedzenia rozsypanymi tuż obok kaczek.

Mechanizm powstawania problemu jest bardzo prosty. Odwiedzający parki, kierując się empatią i chęcią pomocy ptakom wodnym, przynoszą ze sobą chleb, drożdżówki czy domowe odpadki. Ptaki zjadają jedynie niewielką część rzuconego pożywienia, a reszta zalega w błocie, na trawnikach lub gnije w wodzie.


WIDEO
Szczury we Wrocławiu. "To jest jakaś masakra"

Dla gryzoni taka sceneria stanowi idealne środowisko bytowania. Stałe źródło łatwo dostępnego pokarmu sprawia, że ich populacja gwałtownie rośnie, stwarzając zagrożenie sanitarne i zaburzając naturalną równowagę w miejskich parkach.

Przypominamy: resztki jedzenia i pokarm rozsypywany na ziemi przyciągają szczury, którym nie chcemy urządzać bufetu – podkreślają urzędnicy GZZ.

Przyrodnicy i miejscy eksperci od dawna zwracają uwagę, że karmienie ptaków pieczywem wyrządza im bezpośrednią krzywdę. Tego typu pokarm zawiera sól, spulchniacze i drożdże, które wywołują u ptactwa groźne choroby układu pokarmowego, w tym kwasicę, a także prowadzą do deformacji skrzydeł uniemożliwiających latanie. Co więcej, gnijące resztki pieczywa zanieczyszczają zbiorniki wodne, prowadząc do ich zarastania i niedotlenienia, a na lądzie działają jak magnes na szczury.

Przedstawiciele Gdańskiego Zarządu Zieleni apelują, by dzikim zwierzętom pomagać wyłącznie z głową i zgodnie z ich naturalnym rytmem życia. Przede wszystkim ptaki w miastach doskonale radzą sobie same przez większość roku, a ingerencja człowieka jest uzasadniona tylko podczas silnych mrozów oraz utrzymującej się pokrywy śniegu i lodu.

W takich warunkach zamiast chleba należy sięgać po bezpieczny pokarm, taki jak ziarna zbóż, słonecznik, kukurydzę czy gotowane warzywa bez dodatku soli. Kluczowe jest również dawkowanie jedzenia z umiarem, by ptaki zjadły wszystko na bieżąco i nie pozostawiały resztek, które mogłyby stać się pożywką dla miejskich gryzoni.

Wybrane dla Ciebie