Puma na Dolnym Śląsku. Leśnicy dementują. "Nie potwierdziła się"

Jeszcze niedawno Nadleśnictwo Świdnica przekonywało, że doniesienia o pumie w rejonie Zagórza Śląskiego są prawdziwe. Leśnicy informowali, że mają nawet zdjęcie z fotopułapki, a jego miejsce wykonania miał potwierdzić pracownik Leśnictwa Lutomia. Teraz nastąpił zaskakujący zwrot. W najnowszym komunikacie nadleśnictwo poinformowało, że po weryfikacji materiałów przez policję autentyczność opublikowanego zdjęcia nie została potwierdzona.

Najpierw potwierdzili pumę, teraz dementująNajpierw potwierdzili pumę, teraz dementują
Źródło zdjęć: © Facebook | Nadleśnictwo Świdnica
Danuta Pałęga

Sprawa od początku budziła duże emocje. Informacja o rzekomym drapieżniku pojawiła się w połowie sierpnia, a mieszkańcy i turyści byli proszeni o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania w lesie. Początkowo leśnicy twierdzili, że fotografia z fotopułapki stanowi potwierdzenie obecności zwierzęcia. Dziś sami wycofują się z tych ustaleń.

Nadleśnictwo Świdnica informuje, że po dokładnej weryfikacji materiału zdjęciowego i dostępnych informacji, wykonanej przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, nie potwierdziła się autentyczność opublikowanego przez Nadleśnictwo Świdnica zdjęcia pumy w okolicach Zagórza Śląskiego. Informacja Nadleśnictwa miała charakter prewencyjny i zamieszczona była w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów korzystających z lasu - czytamy w oświadczeniu na Facebooku.

Puma miała być na zdjęciu z fotopułapki

Według wcześniejszych informacji zwierzę zostało zarejestrowane w lasach należących do Leśnictwa Lutomia, w rejonie Zagórza Śląskiego, pomiędzy Świdnicą a Dzierżoniowem na Dolnym Śląsku. Fotografia została przekazana Nadleśnictwu Świdnica przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. Leśniczy miał potwierdzić, że zdjęcie wykonano właśnie na terenie jego leśnictwa.

Po publikacji fotografii Nadleśnictwo Świdnica apelowało do mieszkańców i turystów o ostrożność. Leśnicy zalecali, by w przypadku spotkania z dużym kotem nie podchodzić do niego, nie próbować robić zdjęć z bliska ani podejmować samodzielnych działań. Obserwację należało zgłosić pod numerem alarmowym 112.

Nie był to zresztą jedyny sygnał o dużym kocie na Dolnym Śląsku. Wcześniej podobne zgłoszenie wpłynęło z rejonu pomiędzy Szczytną a Polanicą-Zdrojem. Starostwo Powiatowe w Kłodzku zaznaczało jednak, że była to informacja niezweryfikowana. Mimo to zdecydowano się ostrzec mieszkańców i turystów ze względów bezpieczeństwa.

Wcześniej alarm był też pod Głogowem

To nie pierwszy raz w ostatnich tygodniach, gdy na Dolnym Śląsku pojawiły się doniesienia o pumie. W lipcu służby szukały dużego kota w gminach Pęcław i Jerzmanowa w powiecie głogowskim. Wykorzystywano m.in. drony, termowizję i fotopułapki. Początkowo pojawiły się nawet komunikaty o potwierdzeniu obecności dużego zwierzęcia z rodziny kotowatych.

Po analizie materiałów przez ekspertów sytuacja przybrała jednak podobny obrót. Starosta głogowski Michał Wnuk poinformował, że zwierzę widoczne na nagraniach nie było pumą. Według specjalistów było wyraźnie mniejsze i należało do rodziny kotowatych. Monitoring z wykorzystaniem fotopułapek miał być jednak kontynuowany.

Puma na Mazowszu? Tam wszystko zaczęło się od AI

Historia z Dolnego Śląska przypomina inną głośną sprawę z ostatnich dni. Na Mazowszu mieszkańcy powiatów ostrołęckiego i pułtuskiego również usłyszeli o rzekomej pumie grasującej w okolicznych lasach. Zdjęcie zwierzęcia szybko rozeszło się w internecie, a sprawą zainteresowały się służby.

Policjanci ustalili autora fotografii. Jak wynika z przekazanych informacji, mężczyzna przyznał, że zdjęcie zostało spreparowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. W efekcie to, co początkowo wyglądało jak dowód obecności groźnego drapieżnika, okazało się fałszywym obrazem.

Na tym jednak historia się nie skończyła. W okolicach Pułtuska pojawiło się bowiem kolejne zgłoszenie dotyczące zwierzęcia przypominającego pumę. Tym razem po weryfikacji okazało się, że chodziło o dużego, zwyczajnego kota.

Wybrane dla Ciebie