Putin nie będzie zadowolony. Piszą o problemach Rosji

Rosja ma ponosić coraz większe straty w wojnie w Ukrainie, a wśród rosyjskich elit ma narastać przekonanie, że konflikt utknął w martwym punkcie. Według doniesień Bloomberga, coraz większą rolę odgrywają ukraińskie drony, które przenoszą ciężar walk także na terytorium Rosji.

Russian-Chinese talks in Beijing
BEIJING, CHINA - MAY 20: (----EDITORIAL USE ONLY - MANDATORY CREDIT - 'KREMLIN PRESS SERVICE / HANDOUT' - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS----) Russian President Vladimir Putin hold talks with Chinese President Xi Jinping at the Great Hall of the People in Beijing, China on May 20, 2026. (Photo by Kremlin Press Service/Anadolu via Getty Images)
Anadolu
russian president, china, chinese presidentPutin nie będzie zadowolony. Piszą o problemach Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Część wysoko postawionych urzędników Kremla ma mówić, że wojna w Ukrainie znalazła się w impasie.
  • Ukraina stabilizuje sytuację na linii frontu i hamuje wiosenną ofensywę Rosji, m.in. dzięki dronom.
  • Kreml zaprzecza, by Władimir Putin wyznaczał termin zakończenia wojny do końca 2026 r.

Pierwsze sygnały narastającej niecierpliwości w Rosji pochodzą nie tylko od społeczeństwa, ale także z kręgów władzy. Według doniesień część rosyjskich elit uważa, że sytuacja na froncie jest patowa, czyli nie przynosi żadnych wyraźnych zmian ani postępów.

Brak widocznych perspektyw na szybkie zakończenie konfliktu ma dodatkowo zwiększać napięcia wewnątrz kraju i pogłębiać niezadowolenie wśród osób związanych z władzą.

Ukraina ma coraz skuteczniej wykorzystywać drony, co ma przynosić rosyjskim wojskom znaczące straty. Z doniesień wynika też, że uderzenia mają następować nie tylko na linii frontu, ale również poza nią oraz w głębi terytorium Rosji, co ma wzmacniać krytykę wobec prezydenta Władimira Putina.

Pracownik sądu oskarżony o wyłudzenie ponad 3 mln zł. Ruszył proces

Zmęczenie wojną w Rosji rośnie. Wpływają na to nie tylko wysokie koszty militarne, ale też spowolnienie gospodarcze oraz ograniczenia w dostępie do internetu. Według kilku europejskich dyplomatów nastroje w kraju są coraz bardziej ponure. Dodatkowo ataki dronów mają sprawiać, że wojna coraz bardziej "dociera" do Moskwy i wpływa na codzienne życie mieszkańców.

Jedno ze źródeł cytowanych przez Bloomberg miało twierdzić, że Władimir Putin chce zakończyć wojnę do końca roku, ale tylko na warunkach uznanych przez siebie za zwycięskie, w tym przy pełnej kontroli nad Donbasem.

Z kolei rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, zaprzeczył tym informacjom i podkreślił, że Putin nie wyznacza żadnego konkretnego terminu zakończenia wojny.

W tekście zaznaczono, że mimo rosnącej roli dronów Ukraina nie zrealizowała swoich celów strategicznych: nie odzyskała większości okupowanych terenów i nie zbliżyła się do porozumienia pokojowego w ramach rozmów pod auspicjami USA, które według materiału utknęły w martwym punkcie.

Rosja ponosi porażki na polu bitwy. Żeby podtrzymać wysiłek wojenny w Ukrainie, Kreml niemal na pewno będzie zmuszony do przeprowadzenia drugiej częściowej mobilizacji w ciągu najbliższych 12 miesięcy - powiedział Nigel Gould-Davies, starszy pracownik naukowy ds. Rosji i Eurazji w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie, cytowany przez UNIAN.au.

Według przytoczonych informacji Mychajło Fedorow przekazał, że strategicznym celem Ukrainy jest zadawanie wrogowi co najmniej 200 strat na każdy kilometr kwadratowy ofensywy.

Z jego wypowiedzi wynika, że Ukraina ma skutecznie spowalniać działania przeciwnika i stopniowo odzyskiwać inicjatywę na froncie. Jednocześnie, jak podkreślono, prowadzone są intensywne działania bojowe oraz odzyskiwane są kolejne terytoria.

Wybrane dla Ciebie