Radna PiS żąda 7 mln zł. Bo kaplica jest ważniejsza niż świetlica

Budowa kaplicy zamiast świetlicy i nowej drogi? Tego domaga się radna gminy Bytów (woj. pomorskie) Maria Mielewczyk z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Kobieta jest przekonana, że jest to świetny pomysł, na który można także wziąć kredyt. Internauci nie zostawiają na niej suchej nitki.

.Radna PiS żąda 7 mln na budowę kaplicy. Ma kontrowersyjny pomysł
Źródło zdjęć: © Facebook | IBytów.pl

Maria Mielewczyk w 2018 roku w wyborach samorządowych dostała się do rady gminy Bytów. Obecnie burmistrzem jest Ryszard Sylka, którego decyzje nie podają się jednak radnej Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o budowę kaplicy, która jej zdaniem powinna być priorytetem.

W planie budżetu na 2023 rok, nie ma pieniędzy na budowę kaplicy. Burmistrz niejednokrotnie obiecywał, że jest to bardzo ważna rzecz i musi zostać zrealizowana. I co się okazuje? Projekt został wykonany, ale burmistrz twierdzi, że brakuje środków w budżecie - podkreśla Mielewczyk dla IBytów.pl.

Bytowska radna przekonuje, że budowa kaplicy cmentarnej jest dla mieszkańców tego regionu dużo ważniejsza od budowy świetlicy w Mądrzechowie i nowej drogi osiedlowej w Dąbiu.

Twierdzę, że można z czegoś zrezygnować. Dla mnie kaplica jest priorytetem i podejrzewam, że dla mieszkańców także. Można odstąpić choćby od budowy świetlicy albo drogi gminnej. Można trochę wyłożyć z własnych pieniędzy, a potem pisać wniosek o dofinansowanie. Można wziąć także kredyt - dodaje.

Jak dodaje kobieta, jedną z nadziei są... wybory samorządowe w 2023 roku. Wtedy być może zmieni się władza w gminie i inny burmistrz może przychylniejszym okiem patrzeć na pomysł zbudowania kaplicy.

Kaplica zamiast drogi. Internauci są w szoku

Ewentualna budowa kaplicy wzbudziła duże kontrowersje w mediach społecznościowych. Radna Prawa i Sprawiedliwości jest przekonana, że jest to świetny pomysł. Odmiennego zdania są jednak internauci.

7 milionów. Kaplica to chyba ze złota. To niech pani radna pis ze swoich pieniędzy sfinansuje tą kaplicę. Na pewno bierze duże pieniądze jako radna, a nie proponuje kredyt - napisała Katarzyna Malczewska. "A może niech pani radna pomyśli o pomocy chorym i starym. Kredyt niech sobie sama bierze na co chce i go sama spłaca, a nie funduje ludziom kolejny kłopot finansowy. Jako radną ją na to stać"- dodała Helena Białowąs.

Tak wyglądał wypadek pod Nowogrodem Bobrzańskim. Zderzenia trzech samochodów na DK27

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu