Roboty już walczą na linii frontu. Ukraińska armia pokazała dowody

Ukraińska armia wprowadza nowoczesne technologie na front, wykorzystując roboty-psy do zadań zwiadowczych. Te zaawansowane maszyny, trudne do wykrycia i bardzo wytrzymałe, wspierają żołnierzy przy rozpoznaniu terenu, wykrywaniu min oraz dostarczaniu amunicji i medykamentów. Dzięki nim udaje się ocalić życie ludzi.

Ukraińskie wojska na froncie wspierają roboty-psyUkraińskie wojska na froncie wspierają roboty-psy
Źródło zdjęć: © X
Danuta Pałęga

Ukraińska armia korzysta już z robotów-psów jako zwiadowców na froncie. Jak informuje portal obozrevatel.com, te nowoczesne maszyny mogą pracować do czterech godzin, przenosić ładunki o wadze do 8 kg i poruszać się z prędkością 3,5 m/s, co czyni je jednymi z najszybszych robotów na świecie.

Wojsko ukraińskie zaprezentowało wideo pokazujące roboty w akcji na linii frontu. Siły obronne skutecznie wykorzystują je w rejonie Torecka, gdzie żołnierze pokazali, jak ich robot-pies skanuje ulice, prowadząc rozpoznanie.

"Żelazne psy", jak nazwali je ukraińscy żołnierze, są trudne do wykrycia, a ich bateria wystarcza na tyle długo, by wykonać misję zwiadowczą. Robot może również służyć do wykrywania min oraz improwizowanych urządzeń wybuchowych, a także do transportu amunicji lub medykamentów na najbardziej niebezpieczne odcinki pola bitwy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kule ognia na Krymie. Broń z USA uderzyła w bazę Rosjan

Jak podaje portal obozrevatel.com, roboty-psy to produkt Unitree Robotics, model Go2 Pro, zaprezentowany w 2023 roku. Koszt urządzenia waha się od 1600 do 3100 dolarów.

Wyposażone są w liczne czujniki śledzące, zostały łatwo przystosowane do działań wojskowych, a ich niska wysokość i możliwość używania termowizji czynią je trudnymi do wykrycia.

Roboty-psy w Ukrainie stanowią innowacyjną odpowiedź na potrzeby armii, oferując nowe możliwości w walce z rosyjską agresją. Jak podkreśla portal obozrevatel.com, jeśli robot nagle wpadnie w ręce Rosjan, przełącznik awaryjny pozwoli operatorowi usunąć wszystkie dane.

Wojsko nie pokazało jeszcze bardziej zaawansowanego modelu (BAD Two) ze względów bezpieczeństwa. Ale i te roboty są już używane na polu walki i chwalone przez operatorów Sił Zbrojnych Ukrainy.

Wybrane dla Ciebie
Trzęsienie ziemi w Portugalii. Mieszkańcy Lizbony wyszli na ulice
Trzęsienie ziemi w Portugalii. Mieszkańcy Lizbony wyszli na ulice
1000 Kenijczyków walczy na wojnie w Ukrainie. Tyle zarabiają najemnicy
1000 Kenijczyków walczy na wojnie w Ukrainie. Tyle zarabiają najemnicy
Problem z dzikami na Ursynowie. Reakcja służb szokuje mieszkańców
Problem z dzikami na Ursynowie. Reakcja służb szokuje mieszkańców
Skandal na igrzyskach. Pijana reporterka relacjonowała na żywo
Skandal na igrzyskach. Pijana reporterka relacjonowała na żywo
Triumfuje na igrzyskach. Francuzka pokazała "kanapkę z medali"
Triumfuje na igrzyskach. Francuzka pokazała "kanapkę z medali"
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Uklękła przed partnerką. Wzruszające zaręczyny podczas igrzysk
Uklękła przed partnerką. Wzruszające zaręczyny podczas igrzysk
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2