Leżał na ulicy przy cmentarzu. Tak 56-latek tłumaczył się policjantom

Niecodzienna i skrajnie niebezpieczna sytuacja w rejonie jednego z polkowickich cmentarzy. 56-letni mężczyzna, wracając do domu pod wpływem alkoholu, postanowił "odpocząć" i położył się bezpośrednio na jezdni parkingu. W porę zauważyli go patrolujący okolicę policjanci.

.Leżał na ulicy przy cmentarzu. Interweniowała policja
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

Do zdarzenia doszło 1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych, kiedy w okolicach nekropolii panował wzmożony ruch pieszych i samochodów. Około godziny 15:00 policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach, dbający o porządek i bezpieczeństwo w rejonie cmentarzy, zauważyli człowieka leżącego na parkingu.

Chciał tylko "odpocząć"

Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do leżącego, by sprawdzić jego stan i udzielić mu pomocy. Szybko okazało się, że 56-letni mężczyzna znajduje się pod wyraźnym wpływem alkoholu. W rozmowie z mundurowymi oświadczył z rozbrajającą szczerością, że szedł do domu, jednak po drodze opadł z sił i postanowił chwilę poleżeć.

Mężczyzna zupełnie nie zdawał sobie sprawy ze śmiertelnego niebezpieczeństwa, w jakim się znalazł. Leżąc na jezdni w miejscu manewrowania samochodów, w każdej chwili mógł zostać potrącony przez nadjeżdżający pojazd. Dodatkowo niska jesienna temperatura oraz kontakt z zimnym podłożem stwarzały realne ryzyko groźnego dla życia wychłodzenia organizmu.


WIDEO
Chował je na budowie. Wkroczyli na prywatną posesję

Dzięki szybkiej i czujnej reakcji policjantów nie doszło do tragedii. Funkcjonariusze zaopiekowali się 56-latkiem, pomogli mu wstać i radiowozem odwieźli go do miejsca zamieszkania, gdzie bezpiecznie przekazali go pod opiekę ojca.

Policja apeluje: nie przechodźmy obojętnie

Jesienią i zimą, wraz ze spadkami temperatur, ryzyko hipotermii gwałtownie wzrasta. Szczególnie narażone są osoby przebywające dłużej na zewnątrz, w tym te pod wpływem alkoholu – daje on złudne poczucie ciepła i zaburza racjonalną ocenę sytuacji.

Mundurowi przypominają, by widząc osobę leżącą na ziemi, ławce czy przystanku, nie zakładać z góry, że to wyłącznie skutek spożycia alkoholu. Przyczyną może być nagłe zasłabnięcie, zawał, udar czy cukrzyca. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, by uratować czyjeś życie.

Wybrane dla Ciebie