"Rodzinny interes" na Podlasiu. Matka, jej córki i wnuczki w rękach policji

Jak się okazuje, dobrze prosperujący rodzinny biznes nie zawsze jest powodem do dumy. Tym razem skończył się aresztowaniem m.in. matki, dwóch córek i dwójki wnucząt. Co było źródłem ich utrzymania?

Grupa przestępczaCBŚP rozbiło grupę przestępczą
Anna Piątkowska-Borek

CBŚP na tropie tzw. mieszkaniówek

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Białymstoku wspólnie z Prokurturą Okręgową w Poznaniu rozpracowali grupę przestępczą i zlikwidowali 3 agencje towarzyskie.

Dochodzenie wykazało, że zorganizowana grupa przestępcza mogła działać na terenie Poznania i Gniezna od 2013 roku, tworząc sieć agencji towarzyskich tzw. mieszkaniówek.

Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani mogli nakłaniać do pracy i "zatrudniać" w nadzorowanych przez siebie lokalach kobiety, które w zamian za ułatwianie im nierządu, udostępnianie pomieszczeń oraz zapewnianie ochrony oddawały część dochodu uzyskiwanego z prostytucji - podaje CBŚP.

Dodatkowo, w jednym z pomieszczeń - w czujce alarmowej - była ukryta maleńka kamera, nagrywająca wnętrze pokoju. Jak szacują śledczy, "rodzinny biznes" mógł przynieść podejrzanym kilka milionów dochodu.

CBŚP zatrzymało 7 osób, w tym matkę, jej 2 córki i 2 wnucząt

Jak podaje CBŚP, wszyscy są podejrzani o czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania nierządu innych i uczynienie sobie z tego stałego źródła dochodu.

Podejrzana o kierowanie grupą zajmowała się reklamowaniem usług kobiet w internecie na portalach erotycznych. "Były tam zamieszczane informacje zawierające sylwetki i zdjęcia kobiet oraz ich dane kontaktowe. Prawdopodobnie również ona podejmowała decyzję, co do stawki oraz sposobu rozliczenia za wykonaną usługę" - informuje CBŚP.

Pozostali kontaktowali kobiety świadczące usługi seksualne z klientami. Pilnowali ich, opłacali ogłoszenia internetowe czy udostępniali lokale na użytek agencji. "Wśród członków grupy były także osoby, które egzekwowały należności za świadczone usługi, czy dowoziły kobiety do klientów, a nawet klientów na tzw. domówki" - wyjaśnia CBŚP.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zatrzymanym przedstawiła zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W tym jedna kobieta usłyszała zarzut kierowania tą grupą. "Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty czerpania korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez kilkadziesiąt kobiet świadczących usługi seksualne, z czego uczynili sobie stałe źródło dochodu" - dodaje CBŚP.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę