Rosyjski kapitan winny. Ciała nie odnaleziono. Sąd ogłosił wyrok
W marcu 2025 r. na wodach Morza Północnego doszło do tragicznego zderzenia. Pływający pod portugalską banderą kontenerowiec Solong, dowodzony przez rosyjskiego kapitana Władimira Motina, uderzył w stojący na kotwicy amerykański tankowiec Stena Immaculate. Obie jednostki przewoziły substancje łatwopalne, co gwałtownie podniosło skalę zagrożenia po kolizji.
Najważniejsze informacje
- Kapitan rosyjskiego kontenerowca uznany za winnego śmierci członka załogi.
- Wypadek wydarzył się w marcu 2025 r. na Morzu Północnym.
- Kara dla Władimira Motina zostanie podana w czwartek.
Wypadek na Morzu Północnym i śledztwo
Według informacji podanych przez PAP, w efekcie zderzenia doszło do pożarów na obydwu statkach. Najtragiczniejszym skutkiem incydentu była śmierć 38-letniego członka załogi Solonga, Marka Angelo Pernii z Filipin. Przebywał on w momencie katastrofy na dziobie kontenerowca. Jego ciała nie udało się odnaleźć.
Arktyczna kraina na Mierzei Wiślanej. Morze cofnęło się o kilka metrów
Ustalenia sądu w Londynie i postawa kapitana
Proces sądowy w Londynie skoncentrował się na odpowiedzialności kapitana Motina. Oskarżony nie przyznał się do winy i tłumaczył, że nacisnął niewłaściwy przycisk podczas wyłączania autopilota statku. Twierdził również, że późniejsze próby przywrócenia kontroli nad sterowaniem nie dały rezultatu.
W trakcie procesu prokuratura podważyła wersję kapitana Motina, wskazując na prawidłowe funkcjonowanie systemów statku Solong. Prokurator Tom Little już na początku sprawy oświadczył: "Motin nie zrobił absolutnie nic, aby zapobiec zderzeniu".
Kolejne kroki: oczekiwanie na wyrok
Sąd w Londynie uznał Motina za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci wskutek poważnego zaniedbania. Oczekuje się, że wymiar kary zostanie ogłoszony w czwartek, 5 lutego. Sprawa ma duże znaczenie dla podkreślenia odpowiedzialności na morzu i bezpieczeństwa żeglugi handlowej.
Źródło: PAP