Rosyjskie miasta bez prądu. Złe wieści dla Putina

10 sierpnia w rosyjskim Kraju Krasnodarskim doszło do rozległej awarii zasilania w Gelendżyku i Noworosyjsku. Utrudnienia zbiegły się z ogłoszonym w regionie ostrzeżeniem przed atakiem ukraińskich dronów.

.Rosyjskie miasta bez prądu. Złe wieści dla Putina
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Bez prądu znalazły się Gelendżik, okoliczne wsie oraz Noworosyjsk; mieszkańcy zgłaszali przerwy w dostawach w całym mieście.
  • W Krasnodarze nie działało ponad 70 sygnalizatorów świetlnych z powodu awaryjnego wyłączenia elektryczności.
  • W ostatnim czasie ukraińskie drony regularnie atakują Kraj Krasnodarski

Od rana w poniedziałek, 10 sierpnia, w Gelendżyku obowiązywało ostrzeżenie przed możliwym atakiem ukraińskich dronów. W mieście okresowo rozlegały się syreny alarmowe, a plaże zostały zamknięte. W ciągu dnia mieszkańcy zaczęli zgłaszać również problemy z dostawami energii elektrycznej.

Jak informuje serwis Meduza, przerwy w dostawach prądu występowały nie tylko w Gelendżyku, ale także w pobliskich miejscowościach i Noworosyjsku.

Problemy z zasilaniem pojawiły się również w Krasnodarze. Awaryjne odłączenie energii doprowadziło tam do wyłączenia ponad 70 sygnalizatorów świetlnych, co dodatkowo utrudniło ruch na ulicach.


WIDEO
Miszczak komentuje odejście Kasi Cichopek i Macieja Kurzajewskiego


Władze Gelendżyka przekazały, że przyczyną awarii były problemy techniczne w nadrzędnej sieci energetycznej. Miejskie centrum zarządzania poinformowało, że doszło do zadziałania automatycznego systemu odłączania obciążenia. To mechanizm, który ma chronić sieć przed przeciążeniem.

O sytuacji informował także sztab operacyjny Kraju Krasnodarskiego. Według jego komunikatu przerwa w dostawach energii miała być krótkotrwała, a zasilanie powinno zostać przywrócone w ciągu około dwóch godzin. Nie podano jednak dokładnych informacji o skali awarii ani o tym, które części miasta zostały dotknięte problemami w największym stopniu.

Ukraińcy atakują rosyjskie miasta. Problemy Putina

Jak przypomina Meduza, w ostatnim czasie ukraińskie drony regularnie atakują Kraj Krasnodarski. 3 sierpnia na plaży w miejscowości Archipo-Osipowka (w rejonie Gelendżyka) miał spaść i eksplodować jeden z dronów; zginęło siedem osób, w tym czworo dzieci, a dziesiątki zostały ranne.

Kolejne incydenty pokazują, że ukraińskie drony są w stanie docierać do rosyjskich miast i kurortów nad Morzem Czarnym. Dla Kremla oznacza to nie tylko problemy militarne, ale także wizerunkowe. Władze muszą mierzyć się z sytuacją, w której mieszkańcy i turyści w popularnych miejscowościach południowej Rosji słyszą syreny alarmowe, a część obiektów jest zamykana ze względów bezpieczeństwa.

Putin ma więc kolejny problem na własnym podwórku. Wojna, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, coraz wyraźniej dotyka także regionów oddalonych od frontu. Ataki dronów zmuszają rosyjskie władze do wzmacniania ochrony infrastruktury, ograniczania działalności części obiektów i reagowania na zagrożenia w miejscach, które do niedawna uchodziły za bezpieczne.

Wybrane dla Ciebie