Najważniejsze informacje
- Marco Rubio przekazał, że USA nie sprzeciwiają się powrotowi Coriny Machado do Wenezueli.
- Waszyngton odradzał podróż tylko po trzęsieniu ziemi z 24 czerwca, gdy pojawiły się obawy o bezpieczeństwo polityczki.
- Według PAP spór o władzę w Wenezueli trwa od wyborów z 28 lipca 2024 r., które opozycja uznaje za sfałszowane.
Jak podaje PAP, Rubio odniósł się do sprawy w programie "Al Dia con Sergio" na YouTube, prowadzonym przez niezależnego dziennikarza Sergio Novelliego. Sekretarz stanu USA zaznaczył, że administracja w Waszyngtonie nie może zakazać Machado podróży i liczy, że po ewentualnym powrocie nie spotkają ją żadne represje.
Amerykańska administracja miała odradzać taki wyjazd tylko raz, tuż po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę 24 czerwca. Rubio wyjaśnił, że po kataklizmie obawy dotyczyły przede wszystkim bezpieczeństwa nieformalnej liderki opozycji demokratycznej. Dodał też, że do kraju powinni móc wracać także inni politycy opozycji żyjący na emigracji.
WIDEOAkcja USA w Wenezueli. Były szef polskiego wywiadu nie ma wątpliwości
Wybory w Wenezueli i rola opozycji
Jak przypomina PAP, po tym, jak władze Nicolasa Maduro zablokowały start Coriny Machado, kandydatem środowisk demokratycznych został Edmundo Gonzalez Urrutia. Opozycja twierdzi, że w głosowaniu z 28 lipca 2024 r. zdobył on 67 proc. poparcia i pokonał dotychczasowego przywódcę kraju.
Gonzalez Urrutia po szykanach ze strony władz opuścił Wenezuelę we wrześniu 2024 r. Później Parlament Europejski uznał go w rezolucji z 19 września 2024 r. za legalnie wybranego prezydenta Wenezueli. Z kolei 6 stycznia 2025 r. polityka przyjął w Waszyngtonie prezydent USA Joe Biden jako prezydenta elekta.
Protesty po głosowaniu i zmiana władzy
Pierwsze protesty przeciwko Nicolasowi Maduro wybuchły 29 lipca 2024 r., dzień po wyborach prezydenckich. Tysiące ludzi wyszły wtedy na ulice wenezuelskich miast, protestując przeciwko ogłoszonemu zwycięstwu Maduro. Opozycja uznała wynik za sfałszowany, a państwowe służby brutalnie stłumiły demonstracje. Zginęło co najmniej 28 osób, a 2 tys. zatrzymano.
PAP odnotowuje też, że Maduro stracił władzę po amerykańskim ataku na Wenezuelę 3 stycznia tego roku, a jego miejsce zajęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez. We wtorek zapowiedziała ona, że nowych wyborów prezydenckich spodziewa się dopiero wtedy, gdy kraj będzie na nie gotowy.