Tak wygląda ich życie. Na co dzień żyją bez prądu
W większości regionów mieszkańcy Wenezueli żyją bez prądu. Wenezuelczycy rozpoczęli nocne protesty na ulicach, uderzając w garnki i skandując.
Rozmówczyni Associated Press tłumaczyła, że lata przerw w dostawach prądu zniszczyły niemal wszystkie jej urządzenia gospodarstwa domowego, w tym lodówkę czy mikrofalówkę.
Wenezuelczycy podkreślają, że kiedyś przerwy w dostawie prądu trwały kilka godzin, a obecnie zwiększają się i zazwyczaj nie mają prądu przez większość dnia. Salony fryzjerskie i kosmetyczne używają narzędzi bezprzewodowych, dopóki nie wyczerpie się w nich bateria.
Otwieramy o 9 rano i zamykamy o 17. Prąd wyłączają o 10 rano, a przywracają o 16. To cały dzień pracy bez prądu - tłumaczyła kosmetyczka.
Rząd uruchomił krajowy plan oszczędzania energii. Pełniąca obowiązki prezydenta Delcy Rodríguez przekazała, że zapotrzebowanie na energię elektryczną osiągnęło poziom 15 726 megawatów, co stanowi najwyższy poziom od ośmiu lat.
Mieszkańcy rozpoczęli protesty na ulicach. Wychodzą w nocy i uderzają w garnki.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.