Nagranie w mediach społecznościowych opublikował wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański. Jak przekazał, wszystko zaczęło się od kolizji. Kierowca Renault uderzył w dwa samochody.
Na sytuację zareagował jeden ze świadków, mieszkaniec Piekar Śląskich. Mężczyzna próbował zatrzymać kierowcę i odebrać mu kluczyki.
Pijany kierowca uderzył w dwa samochody. Jeden z kierujących próbował go zatrzymać i efekty tego widzicie na filmie przesłanym mi przez mieszkańca. Interwencja okazała się nieskuteczna – a mężczyzna trafił do szpitala - napisał Turzański.
WIDEOUciekają z ogarniętego walkami Jemenu. Tysiące osób w Dżibuti
Sytuacja zakończyła się w niebezpieczny sposób. Kierowca Renault odjechał, a razem z nim znalazł się mężczyzna, który próbował zabrać mu kluczyk. Świadek został później przewieziony do szpitala.
Na miejscu pojawiły się służby – policja, straż pożarna oraz pogotowie. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania Renault. Kierowca został zatrzymany w Katowicach. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec Piekar Śląskich.
Trzy poważne zarzuty
Z przekazanych informacji wynika, że kierowcy grozi kilka zarzutów. Chodzi przede wszystkim o narażenie kierowcy próbującego interweniować na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Kolejna kwestia to stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym i doprowadzenie do kolizji z innymi pojazdami. Kierowca miał również uciec z miejsca zdarzenia, a następnie kontynuować ucieczkę przed policją.
Dziękujemy świadkowi za zdecydowaną reakcję, która wpisuje się w policyjną kampanię Widzisz-reaguj. Jednocześnie pamiętajmy, że reagując, nie wolno narażać własnego zdrowia lub życia – jeśli sytuacja jest niebezpieczna, najważniejsze jest bezpieczne oddalenie się i jak najszybsze powiadomienie - mówią policjanci, cytowani przez TVP Katowice.