Sceny na pomorskich drogach. Odrynarne zachowanie kierowców
Skandal na Obwodnicy Trójmiasta i Obwodnicy Metropolitańskiej. Służby odpowiadające za odśnieżanie pomorskich dróg skarżą się, że kierowcy spychają pługopiaskarki do rowu. Na porządku dziennym jest też zajeżdżanie im drogi oraz nieprzepuszczanie pojazdów służb.
Pomorze walczy z zasypanymi drogami. Nawet drogi krajowe i ekspresówki trudno utrzymać w odpowiednim stanie. Na Obwodnicy Trójmiasta i Obwodnicy Metropolitańskiej regularnie pracuje kilka pługopiaskarek. Drogowcy mają jednak utrudnione zadanie. Przeszkadzają im kierowcy.
Jak informuje portal trojmiasto.pl na odśnieżanych drogach dochodzi do dantejskich scen. Uczestnicy ruchu drogowego nie chcą przepuszczać pługopiaskarek.
Odśnieżanie można prowadzić jednym pługiem lub zespołem pługów. Prędkość pojazdów uzależniona jest od stanu drogi oraz panujących warunków atmosferycznych. Zwykle poruszają się z prędkością ok. 40-50 km/h. Za sobą pozostawiają jednak odśnieżoną drogę - bezpieczniejszą i gwarantującą płynniejszy ruch. Mimo że służby drogowe posługują się żółtymi światłami sygnalizacyjnymi, a nie - jak policja czy pogotowie ratunkowe - niebieskimi, pełnią rolę zbliżoną do tej przypisanej służbom porządkowym i ratowniczym. Dlatego apelujemy o przepuszczanie takich pojazdów - powiedział Mateusz Brożyna, rzecznik prasowy GDDKiA w Gdańsku w rozmowie z portalem trojmiasto.pl.
Przedstawiciele służb skarżą się, że na drogach dochodzi również do innych, skandalicznych zachowań kierowców. Na porządku dziennym jest zajeżdżanie drogi pługopiaskarkom i spychanie ich do rowu.
To stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno pracowników służb, jak i innych użytkowników dróg - tłumaczy przedstawiciel GDDKiA w rozmowie z trojmiasto.pl.