Sieć aż płonie. Ujęcia z Wolsztyna. Kobieta była z dziećmi
W sieci aż zawrzało po publikacji nagrania z Wolsztyna. Na krótkim filmiku widzimy ludzi przemierzających tory. Na końcu idzie kobieta z dziećmi. W bezpiecznej przestrzeni znajdują się krótko przed nadjechaniem pociągu.
Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kobiety sprawującej nadzór nad dziećmi. Niewiele brakowało, a wpadliby pod pociąg. Na nagraniu, które zostało opublikowane przez profil "Wolsztyn112" na Facebooku, wszystko dokładnie widać.
Kilka sekund. Tyle dzieliło tę sytuację od tragedii. Na dworcu w Wolsztynie kobieta wraz z dziećmi przeszła przez tory chwilę przed przejazdem rozpędzonego pociągu. Choć w tym miejscu znajduje się przejście, taka sytuacja pokazuje, jak ważna jest ostrożność i zachowanie szczególnej uwagi - czytamy w opisie.
"Czasem naprawdę warto poczekać"
Pociąg nadjechał krótko po tym, jak kobieta z dziećmi znalazła się poza torami. To nagranie powinno być przestrogą dla wszystkich, którzy przemierzają szyny w taki sposób. Nawet w miejscach, gdzie przechodzenie jest dozwolone, trzeba być bardzo ostrożnym.
Pamiętajmy, że pociąg potrzebuje setek metrów do zatrzymania. Czasem naprawdę warto poczekać te kilkanaście sekund dłużej - podkreśla wspominany profil.
W komentarzach posypało się mnóstwo opinii na temat tego zdarzenia. Co piszą internauci?
"Na miejscu PKP udostępniłbym ten film publicznie, odnalazł tę panią i wyciągnął wobec niej odpowiednie konsekwencje. Apeluję również do rodziców: nie powierzajcie swoich pociech pod jej opiekę, ponieważ może to zagrażać ich życiu i bezpieczeństwu", "Własne wnuki ciągnie pod pociąg... Oby trafiło to do rodziców", "Zachowanie godne potępienia, ale chciałbym zwrócić uwagę, że codziennie takie praktyki odbywają się również na przejściach dla pieszych i w nikim oburzenia to nie budzi, a powinno", "Brak słów i jeszcze dziecko tak uczy bezmyślnie", "A jakby się przewróciła albo walizka między torami zakleszczyła się? Brak wyobraźni", "A potem że tragedia" - czytamy.