Oburzające zdarzenie z udziałem 25-letniego instruktora pływania miało miejsce w marcu na basenie w Zielonej Górze. Wówczas został przebadany przez policję. W ten sposób ustalono, że na pływalni stawił się pod wpływem alkoholu - miał promil alkoholu we krwi.
Radio Zielona Góra ustaliło, że w tym tygodniu mężczyzna wrócił do pracy i miał uczyć pływania podczas wakacyjnych kursów.
"Niezwłoczne działania"
Głos w tej sprawie zabrał Dariusz Stemplewski, rzecznik prasowy MOSIR. Przekazał, że - po konsultacjach - Towarzystwo Pływackie zdecydowało się zawiesić współpracę z tym instruktorem.
Po otrzymaniu informacji o tym, że instruktor w tym tygodniu prowadził zajęcia, podjęliśmy niezwłoczne działania w tym zakresie. Otrzymaliśmy zapewnienie od Towarzystwa Pływackiego, że wskazany instruktor nie będzie prowadził już zajęć na terenie CRS. My, ze strony MOSiR, informujemy, że zachowujemy w tym temacie pełną czujność i na bieżąco będziemy monitorować całą sytuację. Jednocześnie chcielibyśmy podkreślić, że Towarzystwo Pływackie wygrało przetarg na prowadzenie zajęć na basenie CRS i wspomniany instruktor jest ich pracownikiem, a nie pracownikiem MOSiR - przekazał w rozmowie z Radiem Zielona Góra.